Tych dwóch od 277 goli - Piotr Reiss i Tomasz Frankowski ostatni raz zagrają przeciw sobie

- Kibicowałem Tomkowi Frankowskiemu. On zabrał mi tytuł najstarszego króla strzelców ligi - mówi Piotr Reiss. W meczu Jagiellonii z Lechem dwie legendy ekstraklasy mogą się zmierzyć ostatni raz.
W XXI wieku do Klubu Stu, czyli grona zdobywców 100 i więcej goli w polskiej ekstraklasie, weszło tylko czterech piłkarzy. Mariusz Śrutwa i Maciej Żurawski piłki już nie kopią. Tomasz Frankowski i Piotr Reiss, choć razem mają prawie 80 lat (i są starsi od Żurawskiego), nadal strzelają gole. W sumie w polskiej lidze zrobili to już 277 razy.

Po tym, jak w ostatniej kolejce Piotr Reiss zdobył dla Lecha Poznań trzeciego gola z Zagłębiem Lubin, kibice Kolejorza wpadli w dawno niewidzianą euforię, a młodszy Łukasz Teodorczyk umownie wypucował strzelcowi buty. Ten 109. gol Reissa w Poznaniu był bardzo wyczekiwany, a poza tym - nieoczekiwany. Za wytypowanie takiego zdarzenia nowy sponsor klubu, bukmacher STS, płacił pięciokrotność postawionej sumy. - Gdy Piotr do nas wracał, wielu mówiło, że będzie spełniał tylko marketingową funkcję, a ja dostrzegałem w nim wartość sportową i ten gol jest na nią dowodem - mówi trener Lecha Mariusz Rumak. - Jeśli piłkarze ok. 40 lat znoszą reżim treningowy i strzelają gole, to znaczy, że są nieprzeciętni. Dzieje się też tak dlatego, że w polskiej lidze mamy napastników młodych oraz właśnie tych doświadczonych. Najlepsi wyjeżdżają z kraju i wygrywają 4:1 z Realem Madryt w Lidze Mistrzów - dodaje szkoleniowiec.

Przygody z reprezentacją kraju i zagranicznymi klubami nie mogły dać Frankowskiemu i Reissowi pełni satysfakcji. W Polsce są jednak żywymi pomnikami ligi. Ten pierwszy, legenda Wisły Kraków, a teraz Jagiellonii Białystok, gdyby w 2005 r. nie wyjechał do Hiszpanii, skąd przez Anglię i USA wrócił do ojczyzny, pewnie byłby dziś najlepszym strzelcem w historii ekstraklasy. Wrócić mógł zresztą akurat do Lecha, bo bardzo chciał go w Poznaniu Franciszek Smuda, ale pozostali członkowie komitetu transferowego Kolejorza byli przeciw.

Reiss podczas niedawno zakończonej przerwy w grze w Lechu strzelał dla innego poznańskiego klubu, Warty. - Kiedy grałem na zapleczu ekstraklasy, kibicowałem Tomkowi, żeby udowadniał, że mimo upływu lat można być nadal dobrym napastnikiem i strzelać bramki. Tomek to rzeczywiście robił i dwa sezony temu zabrał mi tytuł najstarszego króla strzelców polskiej ekstraklasy - opowiada Piotr Reiss. - Jesteśmy innymi typami napastników. Tomek to typowy łowca bramek, lis pola karnego. Ja lepiej czuję się w roli cofniętego napastnika, często asystuję. Trudno mi oceniać, kto z nas jest lepszy, Tomek strzelił więcej goli w polskiej ekstraklasie, więc być może on jest lepszy - dodaje. Obrońca Lecha Ivan Djurdjević, pytany, który z doświadczonych napastników jest lepszy, odpowiada krótko: ''Rejsik''. Jak to koledze trudno mu jednak być obiektywnym. Jak się zresztą okazuje chwilę później na konferencji prasowej, Serb wyparł z pamięci, że w meczu w Białymstoku rok temu Frankowski pokonał dowodzoną przez niego obronę. Nie on pierwszy.

Członkowie Klubu 100: Ernest Pohl 186 goli, Lucjan Brychczy 182, Tomasz Frankowski 168, Gerard Cieślik 167, Włodzimierz Lubański 155, Teodor Peterek 154, Kazimierz Kmiecik 153, Jan Liberda 145, Teodor Anioła 140, Fryderyk Scherfke 131, Jerzy Podbrożny 122, Maciej Żurawski 121, Józef Nawrot 114,. Andrzej Jarosik 113, Ernest Wilimowski 112, Grzegorz Lato 111, Henryk Reyman, Andrzej Szarmach, Piotr Reiss po 109, Michał Matyas, Eugeniusz Lerch po 106, Eugeniusz Faber, Marek Koniarek, Władysław Król po 104, Karol Kossok, Mariusz Śrutwa po 103, Joachim Marx 102, Artur Woźniak 101.

Czy Piotr Reiss strzeli jeszcze gola w ekstraklasie?