Sport.pl

Bartosz Ślusarski: Z premedytacją zostawiliśmy Aleksa Tonewa z przodu

- Podczas stałych fragmentów gry dla rywali Alex w naszym polu karnym nie pomoże, ale jest potrzebny przy kontrze. Piast zostawił przy nim tylko jednego zawodnika. A Bułgar strzał ma taki, że dla niego bez różnicy, czy strzela z lewej czy z prawej nogi - chwali Aleksandara Tonewa kolega z Lecha Poznań Bartosz Ślusarski. Bułgar zdobył drugiego z trzech goli ?Kolejorza? w Gliwicach.
Bartosz Ślusarski, napastnik i najlepszy strzelec Lecha Poznań, tak ocenia wygrane spotkanie z Piastem Gliwice (3:0): - Wydaje mi się, że na za dużo nie pozwoliliśmy Piastowi. Mieliśmy prowadzić grę, trzymać piłkę z dala od swojego pola karnego i unikać stałych fragmentów gry, w tym autów, bo wiedzieliśmy, że mają to dobrze opracowane. Staraliśmy się to robić i do przerwy tak średnio to wychodziło. Na szczęście gol Gergo dużo nam pomógł. A po przerwie po kilku minutach Piast znalazł się w bardzo ciężkim położeniu. Potem jeszcze mogliśmy coś strzelić, jeszcze mieliśmy kilka sytuacji, ale nie ma co wybrzydzać. Żałuję, bo miałem dobrą okazję, chciałem przerzucić piłkę nad bramkarzem, ale ten skrócił kąt i obronił. Ale to nieistotne, najważniejsze, że inni strzelili i drużyna wygrała - opowiada.

- Fajnie, że podtrzymaliśmy zwycięską passę na wyjazdach. Ostatnio przełamaliśmy się też w Poznaniu i mam nadzieję, że teraz znów wygramy przy Bułgarskiej. Musimy punktować i u siebie, i na wyjeździe, by nie tracić dystansu do Legii - dodaje Bartosz Ślusarski.

Więcej o:
Komentarze (1)
Bartosz Ślusarski: Z premedytacją zostawiliśmy Aleksa Tonewa z przodu
Zaloguj się
  • mariusz5891

    Oceniono 13 razy -9

    Już myślałem, że Bartuś stwierdził, że z premedytacją nie strzela bramek, po to żeby inni strzelali ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX