Mariusz Rumak broni Gergo Lovrecsicsa: Na YouTube można znaleźć takie filmiki, że...

- Gergo ma jeszcze dziewięć spotkań ligowych, żeby pokazać, że powinien zostać w Lechu Poznań - mówi trener Kolejorza Mariusz Rumak i broni swojego piłkarza przed krytyką Grzegorza Mielcarskiego.
Węgierski pomocnik był jedną z najjaśniejszych postaci Lecha Poznań w piątkowym meczu z Lechią Gdańsk. Blisko 25-letni gracz miał udział w dwóch pierwszych golach dla poznańskiej drużyny, a trzeciego strzelił sam. To było drugie z kolei bardzo udane spotkanie dla Gergo Lovrencsicsa, bo już w Szczecinie pokazał się z dobrej strony w starciu z Pogonią. - W każdym momencie, na treningu czy w meczu staram się udowodnić władzom Lecha, że jestem na tyle dobrym piłkarzem, że warto mnie wykupić. Chcę zostać w Poznaniu, to jest mój cel - mówił po meczu z Lechią.

Gergo Lovrencsics błyszczy formą, ale nie zawsze tak było w tym sezonie, bo po udanym początku rozgrywek przyszła słaba końcówka rundy jesiennej. Dlatego trener Mariusz Rumak nie chce oceniać Węgra i mówić, że poznański klub wykupi go z Lombardu Papa. Z tego właśnie klubu Gergo Lovrencsics jest wypożyczony do Kolejorza do końca sezonu. - Gergo ma jeszcze dziewięć spotkań ligowych, żeby pokazać, że powinien zostać w Lechu Poznań. Na teraz ani nie jest tak, że sobie zasłużył na to, żeby zostać w Poznaniu, ani że sobie na to nie zasłużył. Po prostu nie oceniam go w trakcie rozgrywek. Jesteśmy dopiero w 2/3 drogi i musimy poczekać do końca - mówi Mariusz Rumak.

Trener lechitów broni jednak swojego gracza przed zarzutami Grzegorza Mielcarskiego, eksperta programu Liga+ Extra, który zarzucił Gergo Lovrencsicsowi, że ten bardzo słabo angażuje się w grę obronną drużyny. Obecni w programie przyznali jednocześnie, że skrzydłowy Lecha grał przeciwko Lechii bardzo dobrze.

Szkoleniowiec przyznał co prawda w studiu, że zarówno Węgier, jak i Aleksandar Tonew nie za bardzo radzą sobie z grą defensywną, ale dodaje teraz, że nie zgadza się z oceną gry piłkarza przeprowadzaną na podstawie urywków z meczu. - Nikt nie będzie atakował moich piłkarzy bez mojej reakcji - podkreśla trener Lecha Poznań. - Na YouTube można znaleźć filmiki z fantastycznymi akcjami zawodników, szczególnie takich, którzy liczą na transfer do lepszego klubu. Wprost trudno uwierzyć, jak oni potrafią grać tak w piłkę. Nawet ja zrobiłbym sobie taki film, że mógłbym grać w ekstraklasie - mówi Mariusz Rumak.