Sport.pl

Gergo Lovrencsics: Bardzo chcę zostać w Poznaniu. To jest mój cel

- Mogę z ulgą powiedzieć, że wreszcie wygraliśmy w Poznaniu, bo straciliśmy tu już mnóstwo punktów. Za dużo - mówi Gergo Lovrencsics, który strzelił dla Lecha Poznań jedną z czterech bramek w wygranym 4:2 spotkaniu z Lechią Gdańsk.
Węgier wyszedł w podstawowym składzie Kolejorza w drugim kolejnym meczu i znów błyszczał na boisku. - W każdym momencie, na treningu, czy w meczu staram się udowodnić władzom Lecha, że jestem na tyle dobrym piłkarzem, że warto mnie wykupić. Chcę zostać w Poznaniu, to jest mój cel - podkreśla piłkarz, który jest tylko wypożyczony z Lombardu Papa. Po sezonie Lech Poznań ma zdecydować się na transfer Gergo Lovrencsicsa lub odesłać go do ojczyzny.

Niespełna 25-letni piłkarz był w piątek zadowolony przede wszystkim z tego, że po prawie pół roku Kolejorz zgarnął komplet punktów przy Bułgarskiej. - Mogę z ulgą powiedzieć, że wreszcie wygraliśmy w Poznaniu, bo straciliśmy tu już mnóstwo punktów. Nie graliśmy źle, tym bardziej że przecież seryjnie wygrywaliśmy na wyjazdach - uważa.

Gergo Lovrencsics bardzo solidnie przyczynił się do tego zwycięstwa. To on dośrodkowywał z rzutu rożnego w 3. minucie, gdy gola po zagraniu Łukasza Teodorczyka strzelił Marcin Kamiński. W 26. minucie napędził kontratak lechitów, który skończył się rzutem karnym i drugim golem. Trzecią bramkę strzelił sam, po uderzeniu z dystansu. - Wreszcie mogliśmy kontrolować mecz rozgrywany na swoim stadionie. Ten komfort dała nam bramka strzelona już w 3. minucie. Potem był drugi gol i ja strzeliłem trzeciego. Wtedy było już po meczu - mówi.

Węgierski pomocnik zdobył w piątek swojego trzeciego gola dla Kolejorza. Trafił do siatki już w debiucie, przeciwko Żetysu Tałdykorgan w eliminacjach Ligi Europejskiej, potem pokonał bramkarza Ruchu Chorzów w pierwszej kolejce ekstraklasy. Wtedy również był to gol na 3:0.

Więcej o:
"/> Kubica ukarany. Wściekły Verstappen krzyczał "co oni k**** zrobili?". Szalony wyścig!