Byli piłkarze Lecha i Legii nie zgadzają się, czy o tytule zdecyduje mecz obu zespołów

PRZEGLĄD PRASY. - Uważam, że sprawa mistrzostwa nie rozstrzygnie się w bezpośrednim meczu między tymi zespołami, decydują zawsze spotkania z teoretycznie słabszymi rywalami - twierdzi Jerzy Podbrożny. Przeciwnie uważa Adam Topolski, który dlatego daje Legii 60 procent szans, a Lechowi - 40. Byłych piłkarzy obu klubów odpytał Przegląd Sportowy.
Przegląd Sportowy analizuje, że w walce o mistrzostwo Polski liczą się już tylko Legia Warszawa i Lech Poznań.

- Legia gra bardziej efektownie, z kolei Lech pokazuje większą konsekwencję w gromadzeniu punktów. Spodziewam się, że walka o tytuł może trwać aż do ostatniej kolejki sezonu - uważa Jerzy Podbrożny.

- Legia ma porównywalny potencjał, lecz bardziej podoba mi się środek pola Kolejorza, gdzie rządzą rutyniarze: Łukasz Trałka oraz Rafał Murawski. Na razie Legia ma dość bezpieczną przewagę, ale gdyby ona stopniała, zacznie się nerwówka i kalkulacja, a to warszawiakom na pewno nie pomoże - twierdzi Adam Topolski.

Czy o mistrzostwie Polski zadecyduje bezpośredni mecz Legii i Lecha?