Sport.pl

Kasper Hämäläinen: Bo reprezentacja Hiszpanii czasami jest jak Lech Poznań

Fiński pomocnik Kolejorza Kasper Hämäläinen odbiera w Poznaniu wiele gratulacji za mecz eliminacji mistrzostw świata, w którym skazywana na pożarcie jego reprezentacja zremisowała z mistrzami świata Hiszpanami 1:1. - Bo Hiszpania jest jak Lech Poznań - mówi Fin.
Kasper Hämäläinen opowiadał o spotkaniu z piątku, w którym w Gijon fińska reprezentacja uzyskała bramkowy remis z Hiszpanami. On wystąpił w tym ważnym dla Finów spotkaniu, którego wynik napawa ich dumą. - Nie będę ukrywał, że to Hiszpania miała przewagę i była przez 88 procent czasu gry przy piłce - mówił. - Nam jednak te 12 procent wystarczyło, by strzelić bramkę. Przypomina mi to sytuację z Lecha Poznań, zwłaszcza z ostatnich meczów u siebie, chociażby z Polonią Warszawa. Też mamy przewagę, jesteśmy dłużej przy piłce, a nie potrafimy wygrać. W piłce nożnej takie rzeczy się zdarzają. Jak widać, zdarzają się wszędzie i wszystkim, także Hiszpanom. Tak to już jest.

Kasper Hämäläinen dodał, że mecz z mistrzami świata był dla niego wielkim przeżyciem i doświadczeniem. Trener Mariusz Rumak śmiał się przed wyjazdem Fina: - Nie niepokój się. Wystarczy założyć "siatkę" Inieście, a potem już pójdzie z górki - mówił. - To nie jest takie proste ograć Iniestę. Ważne, że mnie nikt z Hiszpanów "siatki" nie założył - cieszy się gracz Kolejorza.

Jego zdaniem mecze w narodowej koszulce, po odsłuchaniu hymnu, dają zawodnikowi olbrzymią energię. - To spory ładunek - mówi. - Takie mecze mają szczególną rangę i wysoki standard, specjalną jakość, często wyższą niż w lidze. Są dla każdego piłkarza niezwykle istotne. Kiedy się uda i wracamy do klubu, bardzo miło jest zobaczyć miny kolegów, usłyszeć ich gratulacje, poczuć poklepywania. To są momenty, które bardzo lubię.

Fin nie kryje, że dziwi go sytuacja z passą Lecha - znakomitymi wynikami na wyjazdach i bardzo złymi u siebie. - Najczęściej bywa odwrotnie, to u siebie się wygrywa - mówi. - Dziwna sytuacja, naprawdę. Nie wiem, czym ją wytłumaczyć. Gdybym znał odpowiedź, natychmiast zastosowałbym tę mądrość w praktyce. Pozostaje nam bardzo skupić się na meczach u siebie, by złamać tendencję. No i nie myśleć za dużo, że jest jak jest.

Więcej o: