Sport.pl

Aleksandar Tonew się odgraża: Trzy gole z Maltą to jeszcze nie koniec!

- Bardzo się cieszę z pierwszego hat tricka w barwach reprezentacji i tego, że w ten sposób udało mi się rozpocząć strzelanie dla niej bramek. Nie mam zamiaru na tym poprzestać - mówi Aleksandar Tonew z Lecha Poznań przed kolejnym meczem reprezentacji Bułgarii.
Po wygraniu 6:0 z Maltą (i trzech golach Aleksandara Tonewa reprezentacja Bułgarii znajduje się na drugim miejscu w swojej grupie eliminacyjnej mundialu Brazylia 2014. Ma dziewięć punktów, o punkt mniej od Włoch, które rozegrały o jeden mecz mniej. Na trzecim miejscu znajduje się Dania z pięcioma punktami i także jednym meczem rozegranym mniej od Bułgarów. To pokazuje, jakie znaczenie ma wtorkowy pojedynek Dania - Bułgaria w Kopenhadze. Jeśli drużyna Aleksandara Tonewa przynajmniej nie przegra, jej sytuacja w grupie zrobi się naprawdę niezła, a szanse na minimum baraż o mundial - spore.

Aleksandar Tonew w rozmowie z bułgarskimi mediami nie kryje, że bardzo cieszy się z hat tricka w piątkowym meczu z Maltą, którym rozpoczął swoje strzelanie w reprezentacji Ljubosława Penewa, trenera, który konsekwentnie na niego stawia. - Nie zamierzam jednak na tym poprzestać. Liczę na to, że to nie koniec mojego strzelania dla reprezentacji i że to nie był mój ostatni hat trick dla barw narodowych - mówił. - Uważam, że stać nas na to, żeby wygrać w Kopenhadze i zdobyć ważne trzy punkty. Zagraliśmy z Maltą dobry mecz i po trzech dniach możemy rozegrać kolejny - dodał.

Więcej o: