Aleksandar Tonew przed wielką szansą. Gra jednak przy pustych trybunach

Reprezentacja Bułgarii, w której gra Aleksandar Tonew z Lecha Poznań, ma sporą szansę powalczyć o pierwszy od 1998 roku awans do finałów piłkarskich mistrzostw świata. Jeśli wygra w piątek z Maltą i we wtorek z Danią, jej sytuacja w grupie zrobi się wręcz znakomita.
Bułgaria rozegrała dotąd cztery mecze. Pokonała Armenię i zanotowała trzy remisy: u siebie z Włochami i Danią oraz wyjazdowy z Czechami. Z sześcioma punktami zajmuje drugie, premiowane grą w barażach miejsce w grupie, za Włochami (10 punktów). Za Bułgarami jest drużyna czeska z 5 punktami i jednym meczem rozegranym mniej. Kłopoty ma Dania, która zgromadziła zaledwie dwa punkty.

Ta sytuacja sprawia, że Bułgarzy mogą we wtorek niemalże wyeliminować Duńczyków z walki o mundial, a sami umocnić się na swojej pozycji. Warunkiem są dwie wygrane - ta prostsza w piątek z Maltą i trudniejsza, we wtorek z Danią.

Piątkowy mecz z Maltą odbędzie się na stadionie Wasyla Lewskiego w Sofii przy pustych trybunach. To kara nałożona przez UEFA za rasistowskie wybryki bułgarskich kibiców podczas wcześniejszych spotkań.