Gergo Lovrencsics: Ciężko się dostać do reprezentacji Węgier

- Bardzo chciałbym zagrać kiedyś w reprezentacji mojego kraju, ale będzie ciężko. Mamy bowiem znakomitych skrzydłowych - mówi Węgier Gergo Lovrencsics z Lecha Poznań.
Lech Poznań trenuje w bardzo okrojonym składzie. Wielu jego zawodników wyjechało na mecze swoich reprezentacji w eliminacjach mistrzostw świata. Narodowych barw bronią np. Polak Łukasz Teodorczyk, Panamczyk Luis Henriquez, Fin Kasper Hämäläinen, Bułgar Aleksandar Tonew. Węgierski piłkarz Gergo Lovrencsics powołania do kadry narodowej nie dostał, a Węgrzy grają bardzo ważne mecze z Rumunią (w piątek) i Turcją (we wtorek).

- Nie rozmawiałem na ten temat z selekcjonerem [Sandorem Egervarim - przyp. red.] - mówi węgierski piłkarz Lecha Poznań. - Oczywiście, bardzo bym chciał grać dla Węgier, ale myślę, że nie jestem na razie brany pod uwagę. Nasz selekcjoner ma znakomity wybór, Węgrzy mają wielu świetnych skrzydłowych. Na takiej pozycji, jaką ja zajmuję w Lechu Poznań, grywa np. Balaz Dzsudzsak [zawodnik Dinamo Moskwa - przyp. red.], występował również Zoltan Gera [West Bromwich Albion], ale teraz ma kontuzję. Trener wystawia także Vladimira Komana, piłkarza pochodzącego z dawnego ZSRR. Jest Peter Halmasi, a na pozycji bliższej tej zajmowanej w Lechu przez Kaspera Hämäläinena gra Tamas Hajnal z VfB Stuttgart. Trudno się przebić przez takie towarzystwo.

Gergo Lovrencsics dodaje: - Jedyne, co mogę robić, to grać na wysokim poziomie w Lechu Poznań. Tędy prowadzi ewentualna droga do kadry narodowej. Nie myślę jednak o niej za dużo. Przede mną jeszcze długa droga.

Na razie Węgier walczy o to, by pozostać w Lechu na kolejny sezon. Żeby się tak stało, klub musi go wykupić z wypożyczenia z klubu Lombard Papa. - Bardzo na to liczę. Czuję się dobrze, mocny. Myślę, że moja forma idzie w górę - mówi Gergo Lovrencsics. - Mam wrażenie, że wypadłem nieźle w ostatnim meczu z Bełchatowem i że wracam do wysokiej dyspozycji.

Czy Lech Poznań powinien wykupić Gergo Lovrencsicsa na stałe?