Sport.pl

Przełomowy mecz dla Gergo Lovrencsicsa? Walczy zażarcie o to, by zostać w Lechu Poznań

- Mam nadzieję, że tak się nie stanie - mówi węgierski skrzydłowy Gergo Lovrencsics, gdy pyta się go o to, czy niepokoi go możliwość odejścia z Lecha Poznań po tym sezonie. Stanie się tak, jeśli Kolejorz go nie wykupi z wypożyczenia. Po Węgrze widać, że bardzo mu zależy na tym, by w Poznaniu zostać. W sobotę zrobił ku temu duży krok.
Rozmowę z Węgrem Gergo Lovrencsicsem po meczu z GKS Bełchatów można by podzielić na dwie części. Na początku gracz sprawnie, składnie i sensownie odpowiadał na pytania dotyczące meczu, taktyki, swojego występu i gry całej drużyny. Efekty tej rozmowy można przeczytać tutaj .

W drugiej części rozmowy pojawiły się jednak pytania dotyczące przyszłości Gergo Lovrencsicsa w Lechu Poznań. Dziennikarze przypomnieli mu początki jego gry w Poznaniu , przy okazji pucharowych startów Lecha latem 2012 roku. Jak wtedy publiczność i żurnaliści wołali "co za gracz!". Potem przestali wznosić takie okrzyki, a przed rundą wiosenną pojawiły się nawet znaki zapytania, czy Gergo Lovrencsics w nowym sezonie zostanie w Lechu . Klub musiałby go wykupić - to kolejne 100 tysięcy euro do podobnej kwoty, którą Lech już wydał. Czy się na to zdecyduje?

To jest temat, po poruszeniu którego Gergo Lovrencsics wyraźnie się zmienia. Przestaje być pogodny, gadatliwy, kontaktowy. Staje się nerwowo, powtarza jedynie "nie wiem, nie wiem". Bez trudu można dostrzec, że się denerwuje. Zapewne wizją swojego ewentualnego powrotu do ligi węgierskiej, którą nazywa "krokiem w tył". Węgier przyjechał do Poznania pełen entuzjazmu, także dla tego, co tu widzi - całej ligi, jej poziomu, otoczki, stadionów, widowni i samego klubu. Wspomnienie o tym, że miałby wrócić do Lombard Papa, powoduje, że aż szklą mu się oczy.

Lech Poznań nie zdecydował, co zrobi. Uzależnił to od postawy Węgra w rundzie wiosennej. Na razie Gergo Lovrencsics nie miał zbyt wielu okazji, by zacząć przekonywać trenera, iż powinien zostać. Jednakże jego wejście na plac w spotkaniu z GKS Bełchatów może stanowić istotny przełom. Węgier zagrał znacznie lepiej niż średnia całej drużyny. Jego pojawienie się, odmieniło grę Kolejorza. Przy nieco awanturniczej taktyce z drugiej połowy idealnie nadawał się on do ofensywnych zadań. Podawał, rozrywał szyki rywali, był bliski zdobycia gola. Ten występ przypominał już początki Gergo Lovrencsicsa Lechu z lata 2012 roku.

Trener Mariusz Rumak mówił o tym, że węgierski piłkarz nigdy w życiu tak nie trenował jak w Lechu. Latem grał dobrze na fali entuzjazmu i przygotowaniu jeszcze z Lombard Papa. Później jego forma gasła, tak jak zwiększały się obciążenia treningowe. To właśnie zima 2013 roku miała być dla Węgra kluczowa. Po jej dobrym przepracowaniu miał być gotowy do gry wiosną na wysokim poziomie, już bez kłopotów i spadków formy.

Wygląda na to, że faktycznie tak się stanie, a Gergo Lovrencsics wraca do wysokiej dyspozycji.

Czy Lech Poznań powinien wykupić Gergo Lovrencsicsa na stałe?
Więcej o:
Komentarze (7)
Przełomowy mecz dla Gergo Lovrencsicsa? Walczy zażarcie o to, by zostać w Lechu Poznań
Zaloguj się
  • zaslugi

    Oceniono 29 razy 13

    Czekam na artykuł:

    PRZEŁOM DLA RUMAKA:

    "Drużyna potrafi coś więcej w ataku pozycyjnym niż tylko podanie od Buricia do Kamińskiego/Wołłąkiewicza i ewentualnie ciut dalej do Cessaya/Henriqueza..."

    Z takimi skrzydłowymi jak Gergo i Tonev - trener Skorża nie schodziły z połowy przeciwnika.
    Z takimi defensywnymi pomocnikami jak Murawski i Trałka przy Skorży liga byłaby już pozamiatana...

  • uncool_ben

    Oceniono 1 raz 1

    no jak będzie grał tak jak z GKS, to powinien zostać

  • maciej2538

    0

    Gergo powinien zostać w lechu Rumak niedługo zostanie zwolniony a przy innym trenerze rozwinie
    się jeszcze bardziej powodzenia pozdrawiam

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX