Sport.pl

Cud w bramce Bełchatowa, którego nie wzięła Legia

PRZEGLĄD PRASY. Litwin Emilijus Zubas w swoich trzech pierwszych meczach w ekstraklasie nie wpuścił gola, w czwartym postara się zatrzymać Lecha Poznań. Jego transfer do GKS Bełchatów trener Kamil Kiereś nazywa w Przeglądzie Sportowym "cudem". Mecz Lech - GKS w sobotę o godz. 18, relacja na POZNAN.SPORT.PL
Emilijus Zubas nie wpuścił gola przeciw Wiśle Kraków, Legii Warszawa i Widzewowi Łódź. Od trzech meczów z czystym kontem nie zaczął gry w ekstraklasie żaden zagraniczny bramkarz w ostatnich latach - ani Dusan Kuciak, ani Jasmin Burić, ani Marian Kelemen. Litwin w połowie listopada był na testach w Legii i pewnie podpisałby z nią kontrakt, gdyby klub opuścił Kuciak. Tak się jednak nie stało, więc Zubas przeszedł do Rygi. W barwach Daugawy nie zdążył zagrać ani jednego oficjalnego meczu. Marek Jóźwiak, który po zwolnieniu z Legii zajął się menedżerką, przekonał bowiem Łotyszy, że wypożyczenie do Bełchatowa będzie dla litewskiego bramkarza świetną okazją do wypromowania się. Póki co tak się właśnie dzieje.

Emilijus Zubas jak na bramkarza jest nadzwyczaj spokojny. ''Siedzi jak na szpilkach, wyprostowany, nieśmiało się uśmiecha. Zdania formułuje powoli i uważnie. Przypomina pilnego studenta'' - pisze Przegląd Sportowy.

Czy Lech Poznań strzeli gola GKS Bełchatów?
Więcej o: