Mariusz Niewiadomski: Gdyby Lech grał z Legią albo Wisłą, byłbym spokojniejszy

PRZEGLĄD PRASY. Mariusz Niewiadomski, były znakomity piłkarz Lecha Poznań z lat 80., uważa, że jeśli Kolejorz chce w sobotę w meczu z GKS Bełchatów przerwać złą passę w meczach u siebie, musi przede wszystkim wyjść z szatni z czystą głową. Taką opinię wygłasza w ?Przeglądzie Sportowym?.
Były lechita i mistrz Polski mówi, że gdyby był trenerem Mariuszem Rumakiem, powiedziałby piłkarzom, iż do meczu muszą podejść bez jakichkolwiek obciążeń negatywnymi myślami, zwłaszcza o tym, że ostatnio przegrywali u siebie. Jego zdaniem, wszystkie cztery porażki z rekordowej passy mają wspólną cechę - rywal strzelał Lechowi bramkę na początku meczu. Teraz zatem tego trzeba zwłaszcza uniknąć.

Mariusz Niewiadomski nie uważa, że wlokący się w ogonie tabeli GKS Bełchatów jest dobrym rywalem do przełamania złej passy. Przeciwnie - to przeciwnik bardzo niewdzięczny. Gra z kontry jest bowiem łatwiejsza niż atak pozycyjny, który w Lechu umie uprawiać Kasper Hämäläinen. Takiego chłopaka, który umie posłać kolegom ostatnie, ważne podanie, Lechowi brakowało. Jednakże Mariusz Niewiadomski uważa, że gdyby Lech grał z Legią i Wisłą, byłby spokojniejszy.

Lech chce przerwać irytująca passę

Jakim rozstrzygnięciem zakończy się mecz Lech Poznań - GKS Bełchatów?