Prezes Lecha Poznań: Nie ścigamy się z nikim na liczbę transferów

PRZEGLĄD PRASY. - Budżet Lecha Poznań w 2013 r. to ok. 45 mln zł, czyli podobnie jak w 2012 r. Nie uwzględniamy w nim potencjalnych przychodów z rozgrywek europejskich. W tych trudnych czasach to powód do zadowolenia, bo pozwoli nam realizować nasze cele - mówi prezes Lecha Poznań Karol Klimczak w wywiadzie dla ?Głosu Wielkopolskiego?.
Prezes Lecha odnosi się do wielu spraw, komentuje m.in. aktywność transferową i medialne zainteresowanie Legią Warszawa. - Nie ścigamy się z nikim na liczbę wykonanych transferów. Nie wykonujemy nerwowych ruchów, nie korzystaliśmy z "wyprzedaży" w polskiej lidze. Mamy własną długofalową strategię budowy drużyny, której się trzymamy i którą staramy się realizować jak najlepiej. Nikt nas nie osłabił, bo mimo talentu Bartosza Bereszyńskiego nie był on czołowym zawodnikiem Lecha Poznań. Ta sytuacja jednak spowodowała dyskusję, z której główny wniosek jest taki, że musimy przemodelować nasze podejście do młodych zawodników. Szkoląc młodych piłkarzy, musimy zapewnić im też poczucie, że Lech Poznań to najlepsze dla nich miejsce do zrobienia prawdziwej kariery. A Bartoszowi życzymy powodzenia - mówi Karol Klimczak. - Tę drużynę budujemy, aby awansowała co najmniej do fazy grupowej Ligi Europejskiej. Jesienią odmłodziliśmy skład, odświeżyliśmy zespół. Ci, którzy zostali, chcą walczyć za Lecha Poznań i odnosić sukcesy nie tylko na polskich boiskach - dodaje.

Karol Klimczak tłumaczy się też z tego, że Lech od ponad pół roku gra bez sponsora na najbardziej eksponowanym miejscu koszulek. - Cały czas rozmawiamy i oprócz ofert, które otrzymaliśmy, sami aktywnie staramy się pozyskać sponsora. Negocjacje trwają z kilkoma partnerami, ale nie możemy pozwolić sobie na sprzedaż miejsca reklamowego za zbyt niską cenę - mówi.

Cała rozmowa - tutaj.

Czy Lech Poznań dokona jeszcze kolejnych transferów przed zamknięciem okna transferowego?