W innych meczach nie będziemy mieli aż tyle szczęścia, co w Chorzowie

- Wielkiej euforii nie ma. Mecz z Ruchem świetnie się nam układał. Mieliśmy wiele szczęścia, którego z pewnością nie będziemy mieli aż tyle w innych meczach - uważa trener Lecha Poznań Mariusz Rumak.
Trener Kolejorza nie chciał się specjalnie rozwodzić nad niedzielnym zwycięstwem 4:0 nad Ruchem w Chorzowie. - Nie miałem świadomości, że było to najwyższe zwycięstwo Lecha w pierwszym meczu roku od 64 lat. Wiem natomiast, że tyle samo punktów dostaje się za wygraną 4:0, co za 1:0. Wolę wygrać cztery razy po 1:0 niż raz 4:0 - mówi Mariusz Rumak i przypomina. - Jesień też tak rozpoczęliśmy i wiemy, jak ta runda się potoczyła. Zdobyliśmy 29 punktów. Jedni twierdzą, że to dużo, inni - że mało. Podchodzimy do tego wszystkiego spokojnie, ten mecz to już historia, przed nami jeszcze czternaście kroków do wykonania w tej rundzie. Trzeba już zacząć patrzeć w przyszłość.

Szkoleniowiec Lecha podkreśla, że w zespole nie ma wielkiej euforii. - Mecz z Ruchem świetnie się nam układał - przypomina. - Strzeliliśmy szybko pierwszą bramkę, potem drugą, tuż przed zejściem na przerwę. Mieliśmy wiele szczęścia, którego z pewnością nie będziemy mieli aż tyle w innych meczach. Trzeba będzie ciężko harować, by wygrywać.