Sport.pl

Fin z Lecha Poznań miał być następcą Jarego Litmanena

PRZEGLĄD PRASY. Fin Kasper Hämäläinen, który w pierwszej kolejce rundy wiosennej zadebiutuje w Lechu Poznań, długo uchodził w swojej ojczyźnie za wielki talent, widziano w nim nawet następcę słynnego Jarego Litmanena - podaje Przegląd Sportowy. Mecz Ruch Chorzów - Lech Poznań w niedzielę o godz. 17.
- Debiutowałem w TPS Turku w wieku 17 lat. Miałem bardzo dobre wejście, zbierałem świetne recenzje i oczekiwania wobec mnie były ogromne. W szóstym meczu złamałem jednak piszczel - opowiada Kasper Hämäläinen w Przeglądzie Sportowym. Ten uraz pociągnął za sobą kolejne, w sumie u lekarzy i na rehabilitacji piłkarz spędził prawie dwa lata. Wcześniej jednak Fin zdążył pojechać na testy do Ajaksu, Romy i Udinese.

Po powrocie na boisko Kasper Hämäläinen długo nie był sobą: stracił na sile, skoczności, kondycji. - Poza tym pojawił się strach. Przez pół roku unikałem ostrzejszych starć. Wtedy już nawet dla siebie samego przestałem być drugim Litmanenem - mówi pomocnik, który do lepszej formy, która zaprocentowała transferem do Lecha Poznań, doszedł - jak mówi - dzięki wykonaniu ''ekstra pracy''.

Czy Kasper Hämäläinen będzie gwiazdą ekstraklasy?
Więcej o: