Lech Poznań ma kłopoty z trenowaniem. Musiał wymyślić coś w zamian

Atak zimy spowodował, że Lech Poznań musiał odwołać treningi zaplanowane pierwotnie we Wronkach. Został w Poznaniu, gdzie - póki co - dobrych warunków treningowych nie ma. Lechici mieli zatem zajęcia... pod dachem.
Trening Kolejorza odbył się w balonie, który stoi przy boisku poznańskiej Trzynastki. Tam też z zespołem pracował po raz pierwszy w historii nowy napastnik Łukasz Teodorczyk. Do treningów wciąż nie wrócili kontuzjowani ostatnio Piotr Reiss i Patryk Wolski. Uraz Patryka Wolskiego jest poważny, trener Mariusz Rumak mówił, że ta kontuzja martwi go najbardziej. Natomiast Piotr Reiss wspominał już podczas meczu sparingowego z Pogonią Szczecin (w którym nie brał udziału), iż powinien za chwilę wznowić normalne treningi. Na razie jednak się to nie udało.

Lech Poznań chce jak najszybciej wrócić do treningów na płycie we Wronkach. Plan jest taki, aby zostać tam aż do weekendu i bezpośrednio z Wronek pojechać autokarem na mecz z Ruchem do Chorzowa, który otwiera rundę wiosenną.