Lech Poznań w Esteponie trenował z "neutralnymi"

Bez trzech piłkarzy trenowali w piątek na zgrupowaniu w Hiszpanii piłkarze Lecha Poznań. Od jutra w zajęciach ma już uczestniczyć Luis Henriquez, który kilka dni temu strzelił bramkę dla reprezentacji Panamy.
Piątkowy trening, z uwagi na to, że odbył się dzień po sparingowym meczu z Rapidem Bukareszt, miał nieco lżejszy charakter. Jego głównym punktem były dwie gierki - jedna na całym boisku i jedna na jego połowie. W tej drugiej rozgrywce środkowi pomocnicy dostali czerwone koszulki i byli graczami "neutralnymi" - grali w tym zespole, który właśnie przeprowadzał akcję. - Truchtamy, rozluźniamy się - pokrzykiwał do zawodników trener Mariusz Rumak.

W zajęciach nie brali udziału rehabilitujący się po operacji więzadeł w kolanie Manuel Arboleda oraz lżej kontuzjowany Patryk Wolski i przeziębiony bramkarz Aleksander Wandzel. Młody golkiper nie ma szans na grę w ostatnim meczu w Hiszpanii, w niedzielę z Ludogorcem Razgrad. Już wcześniej trener bramkarzy Dominik Kubiak zapowiedział, że w tym meczu między słupkami stanie Jasmin Burić. Patryk Wolski wciąż ma nadzieję, że uda mu się wybiec na boisko, choć wciąż dokucza mu ból ścięgna Achillesa.

Dziś do zespołu ma dołączyć Luis Henriquez, który wraca z meczu reprezentacji Panamy, dla której strzelił gola w meczu z Kostaryką w eliminacjach do mundialu.