Sport.pl

Lech Poznań w hiszpańskiej Esteponie ćwiczy atak skrzydłami i obronę przed rzutami rożnymi

Nie półtorej, a aż dwie godziny trwał środowy przedpołudniowy trening piłkarzy Lecha Poznań na zgrupowaniu w Esteponie. Po południu zajęć na boisku dla całego zespołu już nie będzie - na trening wyjadą tylko bramkarze, reszta zespołu ma w planach indywidualne rozmowy i analizy materiału wideo.
Środowy trening był dość intensywny, a że toczył się w pełnym słońcu, fizjolodzy i trenerzy Lecha dbali o to, by piłkarze często pili wodę. Główną część zajęć stanowiły ćwiczenia związane z atakiem skrzydłami i dośrodkowaniami w pełnym biegu. W tej ostatniej fazie imponująco prezentował się zwłaszcza Tomasz Kędziora, który zwykle nie miał problemu z posłaniem mocnej i celnej piłki do atakującego kolegi. - Trenujemy to po to, żeby potem w meczu umieć to wykorzystać. Chcemy poprzez skrzydła przyspieszać grę i z bocznych sektorów boiska wrzucać piłkę w pole karne, skąd piłki wpadają do siatki - mówi drugi trener Lecha Jerzy Cyrak.

Zajęcia zakończyły się treningiem ustawienia defensywy podczas wykonywania rzutów rożnych. - Jesienią straciliśmy cztery gole z rzutów wolnych i jednego po rogu. Szukamy kolejnych rozwiązań, bo chcemy zdecydowanie poprawić grę defensywną przy stałych fragmentach dla rywala - informuje Cyrak, który w sztabie szkoleniowym Lecha jest odpowiedzialny właśnie za stałe fragmenty gry.

CO JEST NAJSŁABSZĄ , A CO NAJSILNIEJSZĄ STRONĄ LECHA?

Więcej o: