Czerwone psy z Rumunii pierwszym rywalem Lecha Poznań

Dziewiętnastokrotny mistrz Rumunii, Dinamo Bukareszt, będzie pierwszym przeciwnikiem Lecha Poznań na zgrupowaniu w Hiszpanii. Mecz w poniedziałek o godz. 18.30, transmisję przeprowadzi Orange Sport.
Lech i Dinamo zakończą pierwszy dzień turnieju Marbella Cup. Wcześniej swoje mecze rozegrają rumuńskie Otelul Galati i Rapid Bukareszt, gruzińskie Torpedo Kutaisi, bułgarski Ludogorec Razgrad, ukraińskie Dynamo Kijów i brazylijskie Atletico Paranaense. Turniej ma już swoją historię, w której zapisał się też Lech, zajmując w ubiegłym roku trzecie miejsce.

Choć impreza ma charakter towarzyski, jest też w niej element poważnej rywalizacji. Organizatorzy oprócz okazałych pucharów najlepszym zespołom wręczą też nagrody pieniężne. Ale to nie one sprawiają, że Lech po raz kolejny bierze w niej udział. Ważniejsza jest możliwość zmierzenia się z mocnymi rywalami na świetnie przygotowanych boiskach Marbella Football Center oraz na miejskim stadionie w Marbelli. Na razie w planach Lecha są trzy mecze w ramach turnieju (zaplanowane na 4, 7 i 10 lutego), ale niewykluczone, że dojdzie do jeszcze jednego sparingu z zespołem, z którym los nie złączy poznaniaków w Marbella Cup. - Będziemy w tej sprawie rozmawiali już na miejscu - mówi kierownik drużyny Lecha Dariusz Motała.

Zanim jednak dojdzie do tego ewentualnego dodatkowego sparingu, Kolejorza czeka mecz z Dinamem Bukareszt. Rumuni już od czwartku są w Esteponie, ale trenowali w niepełnym składzie - aż pięciu graczy Dinama jest bowiem w składzie reprezentacji kraju, która w sobotę grała w pobliskiej Maladze z Polską. Był wśród nich najlepszy piłkarz Dinama, pomocnik Marius Alexe. Inni czołowi gracze poniedziałkowego rywala Lecha to Honduranin Edgar Alvarez, który ma na koncie prawie 150 występów we włoskiej Serie A (Livorno, Palermo, Bari, a nawet AS Roma!) oraz Senegalczyk Issa Ba, w 2010 roku zawodnik Wisły Kraków. W ataku Dinamo grają Andrei Cristea i legenda klubu, 36-letni Ionel Danciulescu. W ostatnich dniach z klubu odszedł George Tucudean, którego Dinamo sprzedało do belgijskiego Standardu Liege.

Dinamo Bukareszt, nazywane "czerwonymi psami", na półmetku sezonu rumuńskiej ekstraklasy zajmuje siódme miejsce. W ostatnich dwóch sezonach Rumuni byli eliminowani w eliminacjach do Ligi Europejskiej przez rywali z Ukrainy: Metalista Charków (0:2 i 1:2) oraz Worsklę Połtawa (1:2 i 2:3). W 2010 roku Dinamo Bukareszt poradziło sobie z mołdawską Olimpią Balti (2:0 i 5:1), by potem roztrwonić przewagę w dwumeczu z chorwackim Hajdukiem Split (3:1 i 0:3). Rok wcześniej to jednak Rumuni dokonali niebywałego wyczynu. Po porażce 0:3 u siebie z czeskim Slovanem Liberec, w rewanżu wygrali takim samym stosunkiem i po rzutach karnych awansowali do fazy grupowej Ligi Europejskiej. W niej dwa razy pokonali austriacki Sturm Graz (1:0 i 2:1) oraz ponieśli komplet porażek z greckim Panathinaikosem (0:1 i 0:3) i tureckim Galatasaray (1:4 i 0:3).

Lechici na co dzień nie będą trenowali w Marbelli, a w oddalonym o 10 kilometrów od ich hotelu w Esteponie ośrodku Dona Julia. Składa się on z dwóch położonych wśród andaluzyjskich wzgórz boisk, do których prowadzi kręta i dość niebezpieczna droga będąca zmorą kierowców klubowych autokarów. Jedno z tych boisk będzie do wyłącznej dyspozycji trenera Mariusza Rumaka.