W Lechu Poznań był skrzydłowym, teraz będzie obrońcą?

Legia Warszawa pokonała w sparingu Bogdankę Łęczna 4:0, a nowy skrzydłowy Bartosz Bereszyński zagrał na prawej obronie. - Sprawdzimy go na różnych pozycjach, zobaczymy, gdzie czuje się najlepiej - mówi trener Legii Jan Urban.
21-letni Bartosz Bereszyński, który przyszedł z Lecha Poznań i do zespołu dołączył w środę, rozpoczął mecz na boku defensywy. Wspólnie z grającym po lewej stronie Tomaszem Brzyskim stworzył parę angażujących się w ofensywie obrońców. - Wydaje mi się, że sprowadzony zostałem z myślą o grze na prawej pomocy, ale gram tam, gdzie mnie ustawi trener. Dzisiaj była to prawa obrona, a jutro może być prawa pomoc - mówił po sparingu Bereszyński, który w Lechu występował głównie jako skrzydłowy albo napastnik.

Dlaczego w debiucie w Legii zagrał na prawej obronie? - To nie jest dla niego nowa pozycja. Grywał na niej w sparingach Warty Poznań. Jest szybki, wytrzymały i nieźle spisuje się w pojedynkach z rywalami - wyjaśniał Urban. I dodał, że w przypadku Bereszyńskiego nie wyklucza różnych wariantów. - Na pewno Bartosz lepiej czuje się na boku niż w środku ataku. Ale będziemy jeszcze go sprawdzali w różnych sektorach boiska i przekonamy się, gdzie czuje się najlepiej. Ten transfer to inwestycja w przyszłość. On może wiele osiągnąć i dlatego trafił do Legii - tłumaczył trener, Jan Urban.