Sport.pl

Jak Lech i Warta grały w derbach Poznania [WIDEO I ZDJĘCIA]

Lech i Warta Poznań, najwspanialsze kluby piłkarskie Poznania, znów zmierzą się ze sobą - relacja ze sparingu we Wronkach w piątek od godz. 10.30 na POZNAN.SPORT.PL. Jak wypadały poprzednie konfrontacje Kolejorza i Zielonych w derbach Poznania?
Ostatnio oba kluby mierzyły się podczas turnieju halowego w Arenie (na początku 2011 r. Lech wygrał 5:1), a wcześniej podczas dwóch meczów towarzyskich w 2005 roku. W Dzień Dziecka, po wycofaniu się Cracovii z akcji dla fundacji ''Mam marzenie'', po 45 minut przeciw Lechowi zagrała Warta i Mieszko Gniezno. Wcześniej, zimą, Zieloni sensacyjnie pokonali 3:1 Lecha w najsilniejszym składzie. W tym meczu zagrało po dwóch obecnych graczy obu zespołów: strzelec pierwszego gola Przemysław Otuszewski, Alain Ngamayama, Krzysztof Kotorowski i Piotr Reiss.

Piotr Reiss zdobył za to bramkę w jednym z czterech meczów derbowych w ekstraklasie w pierwszej połowie lat 90. Wtedy Lech wygrał dwa razy, raz zremisował i raz sensacyjnie przegrał. Oto fragmenty relacji "Gazety" z tych spotkań.

28.08.1993 - 10. KOLEJKA, LECH POZNAŃ - WARTA POZNAŃ 1:0 (1:0)

Bramka: Jacek Bąk (40.). Widzów ok. 7 tys.

Lech: Bako, Rzepka Ż, Bąk, Kryger, Łukasik, Remień, Moskal, Skrzypczak (81. Szefler), Podbrożny, Dembiński, Trzeciak.

Warta: Pleśnierowicz, Gajewski, Jakołcewicz, Sidorski (46. Owca Ż), Pawlak, Tęsiorowski, Łapczyński, Prabucki, Pawelec, Niewiadomski, T. Iwan Ż (77. M. Iwan).

''W pierwszej połowie przeważali lechici. Mirosław Trzeciak, Damian Łukasik, Waldemar Kryger i Jacek Dembiński, mimo dogodnych pozycji, nie zdołali pokonać Zbigniewa Pleśnierowicza. Zieloni nie mieli przed mistrzem respektu, przeprowadzając często groźne kontry. Minimalnie niecelnie strzelał Pawelec, a po dokładnym, silnym strzale z dystansu Łapczyńskiego Bako wybił piłkę na róg. Dopiero w 40. minucie Jacek Bąk, mając przed sobą tłum piłkarzy na polu karnym, strzelił mocno i pewnie - tuż pod poprzeczkę.

Po przerwie gra była wyrównana, oba zespoły stworzyły jednak mało sytuacji strzeleckich. Warta mocniej zaatakowała dopiero w końcówce spotkania. W derbowej walce ucierpiało dwóch zawodników. Rozgrywający Lecha Skrzypczak doznał urazu mięśnia i musiał opuścić boisko. Obrońca Warty Pawlak kończył zaś mecz z połamanymi żebrami''.



7.05.1994 - 27. KOLEJKA, WARTA POZNAŃ - LECH POZNAŃ 1:1 (1:1)

Bramki: Frydryszak (35.) - Warta; Przysiuda (43.) - Lech. Widzów 8 tys.

Warta: Pleśnierowicz - Gajewski, Jakołcewicz, Sidorski, Tomaszczak - Frydryszak, Łapczyński, Prabucki (74. M. Iwan), Kiłdanowicz (59. Rybarczyk) - Owca, T. Iwan.

Lech: Przybylski - Rzepka, Wojtala, Kryger, Bereszyński - Remień, Moskal, Skrzypczak, Piskuła - Dembiński, Przysiuda (59. Wichniarek).

''W 25. min Tomasz Iwan poradził sobie z Waldemarem Krygerem, wpadł na pole karne, gdzie został sfaulowany przez Przemysława Bereszyńskiego. Po strzale Czesława Jakołcewicza z jedenastki piłka trafiła w poprzeczkę. Dziesięć minut później Artur Gajewski dośrodkował do Romana Frydryszaka, który strzałem głową pokonał Jacka Przybylskiego. Dwie minuty przed przerwą wyrównującego gola zdobył Waldemar Przysiuda. Strzelił z prawej strony w przeciwległy narożnik bramki. W drugiej połowie zadowoleni z remisu piłkarze obu drużyn czekali na końcowy gwizdek. Po meczu kibice podziękowali im za to gwizdami''.



23.10.1994 - 12. KOLEJKA, WARTA POZNAŃ - LECH POZNAŃ 0:2 (0:1) [ZOBACZ WIDEO]

Bramki: Trzeciak (39. głową z podania Remienia), Reiss (65. z podania Dembińskiego). Widzów 5 tys.

Warta: Sidorczuk, Rybarczyk, Jadczak, Sidorski (46. Prabucki), Kaliszan (67. Miklosik), Owczarek, Molewski, Iwan, Pawelec, Magowski, Wojciechowski.

Lech: Mioduszewski, Rzepka, Bąk Ż, Kryger, Wojtala, Remień, Stachurski (46. Reiss), Twardygrosz, Piskuła, Dembiński, Trzeciak.

''Filar obrony gospodarzy Czesław Jakołcewicz został wykreślony ze składu tuż przed meczem z powodu kontuzji. Prawdopodobnie w tym roku już nie wyjdzie na boisko. Inny obrońca - czarnoskóry John Phiri - wyjechał na mecz reprezentacji Zimbabwe i nie wrócił. Podobno jest chory. - Wiatr wieje nam w oczy - mówił po meczu trener Warty Wojciech Wąsikiewicz. - W klubie sytuacja jest nie najlepsza, na dodatek rozsypała nam się defensywa. Warta przez cały mecz stworzyła tylko dwie sytuacje podbramkowe. Tomasz Rybarczyk strzelił mocno, ale nad poprzeczką, a minutę później Wojciechowski trafił z bliska w boczną siatkę. Prawie przez cały mecz przeważali goście. Lech nie pozwalał Zielonym dotrzeć z piłką dalej niż na linię pola karnego''.



14.05.1995 - 29. KOLEJKA, LECH POZNAŃ - WARTA POZNAŃ 1:2 (1:1) [ZOBACZ WIDEO]

Bramki: Wojtala (18. z podania J. Bąka) - Lech; Prabucki (7. bez asysty i 85. z podania Matlaka). Widzów 1 tys.

Lech: Przybylski - Rzepka, Bąk Ż, Kryger, Wojtala Ż, Remień, Czerniawski, Piskuła, Reiss, Dembiński, Bereszyński (72. Twardygrosz);

Warta: Onyszko - Cecot (46. Rybarczyk), Kaliszan Ż, Miklosik, Jakołcewicz, Matlak, Klempka, Prabucki Ż, Pawelec Ż, Żurawski, Iwan.

''Olbrzymia sensacja. Po pokonaniu dwóch najlepszych drużyn ligi - Widzewa i Legii - szanse Lecha na występ w pucharach znacznie wzrosły. Dlatego nikt nie oczekiwał porażki z Wartą. Lechici czuli się pewnie i zlekceważyli outsidera.

Po przegranym meczu derbowym z Wartą zarząd PKP Lech Poznań ukarał finansowo zawodników. Do końca rundy otrzymywać oni będą jedynie stypendia. Zarząd zdecydował, że Romuald Szukiełowicz nadal będzie trenerem zespołu. Kibice Lecha w wulgarny sposób porównali stosunek drużyny do możliwości gry w pucharach do stosunku płciowego''.



Nim 20 lat temu, w 1993 roku, Warta wróciła po prawie pół wieku do najwyższej klasy rozgrywkowej, jeszcze jako drugoligowiec, pokonała Lecha (wówczas mistrza Polski!) - w dwóch sparingach: najpierw zimą, potem wiosną. W kwietniu gole w zakończonym 2:0 meczu kontrolnym gole strzelili Robert Kiłdanowicz i Czesław Owczarek. ''Te magister! Rusz d...'' - krzyczeli kibice Kolejorza do wolno przemieszczającego się studenta Mirosława Trzeciaka.

Dziesięć lat temu, 8 marca 2003 roku, Warta i Lech zmierzyły się na największym w mieście, ale niemal doszczętnie zrujnowanym stadionie im. Edmunda Szyca. Jedynym plusem tego obiektu była płyta boiska. W końcówce zimy można bowiem na niej było bez przeszkód rozgrywać spotkania sparingowe. Piłkarze biegali po murawie pozbawionej praktycznie trawy, ale za to bardzo równej.

8.03.2003, MECZ TOWARZYSKI, WARTA POZNAŃ - LECH POZNAŃ 1:3 (0:1)

Bramki: 0:1 Michał Goliński (38. min), 0:2 Marcin Klatt (48.), 0:3 Bartosz Ślusarski (75.), 1:3 Paweł Kaczorowski (89. samobójcza). Widzów: 1,5 tys.

WARTA: Mielcarek (46. A. Topolski) - Borykin, Antkowiak, Piotrowski - Łeszyk, Cudny, Jastrzębski, Rybarczyk, Niedbała (69. Przybył) - Matlak, Chwesiuk (59. Stempniewicz).

LECH W I POŁOWIE: Luncik - Kryger, Kaliszan, Wójcik, Poledica - Madej, Jacek, Piskuła, Goliński - Gajtkowski, Reiss. LECH W II POŁOWIE: Szmatuła - Michalski, Najewski, Telichowski, D. Topolski - Kaczorowski, Czereszewski, Lewandowski, Remień - Ślusarski, Klatt.



Z kolei nieco ponad trzydzieści lat temu, gdy Warta Poznań obchodziła swoje 70-lecie, a Lech Poznań - 60-lecie, stosunki między klubami były tak dobre, że obchody uczczono wspólnym meczem, a przy okazji wsparto odbudowę Palmiarni Z kolei nieco ponad trzydzieści lat temu, gdy Warta Poznań obchodziła swoje 70-lecie, a Lech Poznań - 60-lecie, stosunki między klubami były tak dobre. Spotkanie odbyło się tuż przed rewanżowym meczem Kolejorza w Pucharze Zdobywców Pucharów przeciwko szkockiemu FC Aberdeen. - Mówiło się wtedy, że to dla Lecha test przed meczem ze Szkotami. Tymczasem okazało się, że i jedni, i drudzy wystawili sporo rezerwowych piłkarzy - wspomina Jacek Hałasik, dziennikarz Radia Merkury i znawca historii poznańskiego sportu. Jak czytamy w relacji red. Stanisława Garczarczyka w "Gazecie Poznańskiej", w Lechu zabrakło pięciu kluczowych piłkarzy np. Mirosława Okońskiego i Jacka Bąka (nie tego, który potem grał w Austrii). Warta - nie wystawiła wielu piłkarzy bloku defensywnego poturbowanych w poprzednim meczu III ligi. ''Trenerzy wprowadzili więc młodzież w osobach Araszkiewicza, Stroińskiego czy Skowrona'' - czytamy. Pierwsze dwa gole zdobyli niewysilający się zbytnio lechici - w 43. minucie trafił Jerzy Krzyżanowski, a w 62. minucie - słabo już dziś pamiętany Marek Plata. Ówczesny kapitan Warty Andrzej Kuchnicki ustalił wynik na 2:1 dla Lecha.

Pierwsze derby Poznania w najwyższej klasie rozgrywkowej odbyły się krótko po wojnie. W 1948 r. Lech (jeszcze pod nazwą ZZK) rozpoczął pierwszy w swojej historii sezon w pierwszej lidze. Już w pierwszym sezonie doszło do pojedynków derbowych ze znacznie silniejszą w tym okresie Wartą. Warta była wtedy mistrzem Polski. - Do 1947 r. liczyła się tylko Warta. Jak Lech awansował do I ligi, to siły wśród kibiców zaczęły się wyrównywać - mówi Henryk Czapczyk, napastnik, który z Wartą zdobył tytuł mistrzowski, a od 1949 r. występował w barwach Lecha. Kibice Kolejorza wywodzili się wtedy z Dębca, a Warty - z Wildy.

Pierwszy, historyczny mecz derbowy odbył się 3 czerwca 1948 r. Nieoczekiwanie po golach Teodora Anioły i Tadeusza Polki Kolejorz wygrał 2:0. W rewanżu było 2:2. Kolejny, 1949 rok, przyniósł zwycięstwo Lecha 2:1 i remis 2:2. W 1950 roku Kolejorz znów wygrał 2:0, a Zieloni odgryźli się tuż przed spadkiem, zwycięstwem 4:2. Feliks Krystkowiak, ostatni żyjący mistrz Polski z 1947 roku, wspomina, że choć Warta miała wtedy zdecydowanie więcej kibiców, "nie było konfliktów z Lechem", a derby pamięta "jako zawsze spokojne mecze".

W drugoligowych derbach Poznania w latach 1958-1960 Lech cztery razy wygrywał 1:0, a dwa razy padły remisy.

Kto wygra derby Poznania?
Więcej o: