Derby Poznania z niską temperaturą. Lech kontra Warta we Wronkach

Pierwsze po ośmiu latach derby między Lechem a Wartą nie wzbudzają emocji, na jakie taki mecz zasługuje. Dla Kolejorza to jeden z wielu sparingów, dla Zielonych - test kolejnych piłkarzy. Relacje z meczów Lech Poznań - Warta Poznań od godz. 10.30, a Lech Poznań - Flota Świnoujście od godz. 13.30 na POZNAN.SPORT.PL
Dwa najsilniejsze poznańskie kluby piłkarskie, Lech i Warta, umawiały się na mecz od dłuższego czasu. I umówić się nie mogły. Nie pomogły zachęty ze strony miasta i wręcz stworzone do tego okazje: oddanie do użytku zmodernizowanego stadionu miejskiego przy Bułgarskiej w 2010 roku i ubiegłoroczne jubileusze: 90-lecia Lecha i 100-lecia Warty. W końcu na mecz towarzyski umówili się trenerzy poznańskich ekip, którzy doszli do słusznego wniosku: po co daleko szukać rywali, skoro można zagrać z sąsiadem?

Od początku grudnia, gdy poznaliśmy termin derbów Poznania, sytuacja kadrowa Warty została wywrócona do góry nogami. Po tym, jak Izabella Łukomska-Pyżalska ogłosiła ograniczenie finansowania zespołu, z "Zielonymi" pożegnali się trenerzy Czesław Owczarek i Waldemar Przysiuda oraz aż dwunastu piłkarzy. Dla tymczasowych trenerów, Macieja Borowskiego i Macieja Tarczyńskiego, sparing we Wronkach będzie okazją do obejrzenia kolejnych testowanych zawodników.

- Sytuacja byłaby inna, gdybyśmy grali składem z rundy jesiennej, sam jestem ciekaw, jak wtedy wyglądałby ten mecz - mówi kapitan Warty Tomasz Magdziarz, którywraca do gry po kontuzji ręki. - Nie ma się co nastawiać, że to będzie jakiś arcyważny mecz derbowy. Dla Lecha i dla nas to będzie jak jednostka treningowa. Znamy się z jego piłkarzami i nikt nie będzie chciał robić nikomu krzywdy, złośliwie się kopać itp. Nie mam zamiaru też odgrażać się, że co my tu nie zrobimy Lechowi, bo chłopaki jeszcze bardziej z nami 'pojadą' - śmieje się Tomasz Magdziarz.

- Z całym szacunkiem dla obecnej drużyny, ale nie mamy się co "spinać" i nastawiać na jakiś wyrównany mecz. Trzeba znać swoje miejsce w szeregu. Natomiast na pewno będziemy walczyli, nikt nie położy się na boisku i nie powie: ''Panie Reiss, strzelaj pan''. Teraz mamy zespół jeszcze bardziej odmłodzony niż w tamtej rundzie, ale zrobiła się ciekawa sytuacja. Szansę gry dostanie paru chłopaków, którzy jesienią nie grali zbyt wiele. Atmosfera nadal jest dobra, solidnie pracujemy i przy odrobinie farta możemy jeszcze pograć na niezłym poziomie. Bardzo fajnym zawodnikiem jest Paweł Czoska, który trenuje z nami. Wierzę w to, że przyjdzie do nas jeszcze kilku takich graczy i wtedy wiosna może być ciekawa - dodaje.

Lech Poznań do obu piątkowych sparingów we Wronkach (z Wartą o godz. 10.30 i z liderem pierwszej ligi Flotą Świnoujście o 13.30) podchodzi wyluzowany. - Nie będę się wygłupiał i opowiadał bajki o tym, że analizowaliśmy naszych rywali. Po prostu mamy konkretną robotę do wykonania i na tym musimy się skupić. Jeśli spojrzymy na tabelę, to Flota jest bardziej wymagającym przeciwnikiem, ale w tym okresie to nie ma znaczenia - opowiada Łukasz Trałka na oficjalnej stronie Lecha Poznań.

współpraca: pele

Kto wygra derby Poznania?