Sport.pl

Sprawa Bartosza Bereszyńskiego, czyli polowanie na piłkarza [OPINIA]

Potok wyzwisk i gróźb pod adresem młodego piłkarza Bartosza Bereszyńskiego, jaki przetoczył się w weekend przez internet, jest zjawiskiem o wiele bardziej przerażającym niż sam fakt odejścia piłkarza z Lecha Poznań do Legii Warszawa.
Przypomnijmy - Bartosz Bereszyński, niespełna 21-letni piłkarz Lecha Poznań, nie przyjął propozycji przedłużenia kontraktu z "Kolejorzem" i związał się umową z Legią Warszawa. Klub zesłał go do zespołu młodzieżowego, a w internecie rozpoczęło się polowanie z nagonką. W roli zwierzyny wystąpił sam Bartosz Bereszyński, myśliwymi stali się "kibice" Lecha, lasem zaś - internet.

Oplucie człowieka za pomocą klawiatury komputera czy smartfonu jest proste jak nigdy - wystarczy napisać "Zdrajca", "Szmata", "Dziwka", kliknąć i już świat wie, co jeden gimnazjalista z drugim ma do powiedzenia na temat odejścia piłkarza, który jeszcze niczym specjalnym się w Lechu nie wyróżnił.

Doskonale rozumiem żal - też nie czuję się dobrze z myślą, że piłkarz wychowany w Poznaniu za lepsze miejsce do kontynuowania ledwie co rozpoczętej kariery uważa Legię, klub od dziesięcioleci tu nielubiany. Rozumiem, gdyby jego pojawienie się na stadionie Lecha w koszulce Legii poskutkowałoby chórem gwizdów. Ale ani kroku dalej.

Tymczasem już w weekend puściła tama, a za nią ruszyła lawina nienawiści pod adresem młodego człowieka. Na forum "Wiary Lecha" upubliczniono jego prywatny numer telefonu, piłkarz twierdzi, że dostał kilkaset SMS-ów, w tym takie z groźbami. Na Facebooku powstała strona "Bartosz Bereszyński największy zdrajca polskiej piłki", którą w ciągu kilkudziesięciu godzin polubiło prawie 5 tys. osób. Kibice prześcigali się w obraźliwych epitetach, wzajemnie nakręcali spiralę bezprzykładnej agresji.

Sport to emocje, klub piłkarski to nie jest zwyczajne miejsce pracy, a trybuny stadionu to nie widownia w kinie czy teatrze. Emocje, jakie wiążą się z kopaniem piłki, czasem wymykają się zdrowemu rozsądkowi. Posiadanie dostępu do internetu nie zwalnia jednak z obowiązku zachowywania umiaru. Nawoływanie do agresji pod adresem Bartosza Bereszyńskiego i "hejtowanie" go w internecie to zachowania obrzydliwe - zwłaszcza że ich adresatem jest chłopak, którego w Lechu pół roku temu po prostu nie chciano, a teraz przedstawiono ofertę nieporównywalną do tej z Legii. Internautów na forum "Wiary Lecha" to nie interesuje - oni po prostu chcieliby złamać mu girę.

W Lechu Poznań są inni młodzi piłkarze, którzy właśnie będą mogli podpisać swój pierwszy profesjonalny kontrakt. Bramkarz Aleksander Wandzel i pomocnik Karol Linetty - obaj młodzieżowi reprezentanci Polski i medaliści mistrzostw Europy do lat 17 - też mają propozycje z Legii Warszawa. Chciałbym, żeby je odrzucili. Ale nie chciałbym, żeby zrobili to ze strachu o siebie i swoją rodzinę.

Więcej o:
Komentarze (16)
Sprawa Bartosza Bereszyńskiego, czyli polowanie na piłkarza [OPINIA]
Zaloguj się
  • tsunami1

    Oceniono 68 razy 42

    Już widzę jak Legioniści gratulują Koseckiemu przejścia do Lecha. Za pewne wysyłali by mu kartki gratulacyjne, a na stadionie z okazji odejścia zoorganizowano by mu wielką fete. Hipokryci z Warszawy i gazety W.

  • cheshire

    Oceniono 59 razy 15

    od 35 lat chodzę na mecze Lecha. Mam prawo uważać się za kibica tego klubu w przeciwieństwie do wielu aktywnych na tym forum gó...arzy, którzy o tym klubie niewiele wiedzą a uzurpują sobie prawo do wypowiadania się w imieniu wszystkich kibiców. Bereszyński podjął trudną decyzję i szanuję go za odwagę. Wybrał lepsze warunki, lepszego trenera i lepsze perspektywy w klubie realnie walczącym o mistrzostwo. Zostawił klub w którym dużo się mówi, obiecuje a robi co innego, tumaniąc tysiące fanów. Może swój bunt należało by skierować przeciwko zarządowi, trenerowi marionetce i tym wszystkim, którzy doprowadzili do tego, że słowo ze strony klubu nie ma żadnej wagi.

  • mikolaj.plank

    Oceniono 62 razy 14

    Może uporządkujmy. O sprawie Bereszyńskiego jest kilkaset wypowiedzi, gróźb tam nie ma! W kązdym razie nie w sensie prawa karnego. Z tych kilkuset nie więcej niż 10% jest tym czym namiętnie zajmuje się gazeta. A poznański oddział kolejny raz dowodzi, że jest wyłącznie wwarszawską ekspozyturą. I tyle.

  • perun1984

    Oceniono 25 razy 7

    Zaraz, zaraz: jak by to mąż powiedział do żony, gdyby ją przyłapał na zdradzie? Kochanie, dlaczego? A może jednak- ty s..., wypierd....
    Kto pierwszy jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamieniem.
    Nie dziwcie się więc agresji ze strony kibiców, bo taką agresję codziennie fundują nam media- telewizja, internet, gazety. Kibic ma prawo tak oceniać, bo sami sobie wszyscy dajemy na to przyzwolenie- tylko pod różnymi postaciami. Agresji co dzień na ulicy jest wystarczająco dużo, by ją później przelać- choćby na tego tam piłkarzyka od siedmiu boleści.
    Kibice nie lubią konwenansów i okołodupczenia. Albo coś jest czarne. Albo białe.

  • jacniew70

    Oceniono 4 razy 2

    Nie piłkarz jest tutaj winien.
    To nie on zrobił z Lecha filię szkółki piłkarskiej Legii...

  • alp61

    Oceniono 4 razy -4

    Dzięki za opinię. W pełni ją podzielam. Ciekaw jestem Pana komentarza do uruchomionej dzisiaj przez Rumaka nagonki na Karola Linettiego.

  • diesel_poznan

    Oceniono 48 razy -8

    Co łączy kibiców Lecha i Legii?
    - Dla jednych i drugich najważniejsza jest Legia.

  • silesiacrime

    Oceniono 42 razy -8

    Kontrakt dla Bereszyńskiego był pewnie tak konkretny jak te wasze transfery- dużo szumu, miliard nazwisk, a skończyliscie z 40-letnim Reissem:D Szacun! Poza tym jesteście hipokrytami bo jakoś Robert Lewandowski z młodej Legii wam nie przeszkadzał?! W obecnej sytuacji Legia bije was organizacją więc się młodemu nie dziwię, że odszedł. Kasa też jest ważna, jeśli dostał faktycznie więcej to czemu miałby nie skorzystać? Takie z was honorowe gimbusy? Pewnie gdybyście na ulotkach w konkurencyjnej firmie dostali 1zł/1h więcej to byście na rękach pobiegli. Zejdzcie z chłopaka w końcu i spójrzcie prawdzie w oczy. Pozdrawiam:)

  • mars255

    Oceniono 37 razy -21

    żałosne jest to że kibice Amici Poznań czepiają się piłkarza który odszedł z tego klubu który udaje Lecha i to udawanie Lecha nie przeszkadza Wierze Lecha która czerpie solidne dochody z tej mistyfikacji.
    Lecha Poznań nie ma już od dawna, tak twierdził jakiś czas temu sam prezes i sam właściciel i wtedy żaden kibic słowem nie pisnął bo wiedzieli że piśnięcie oznacza zakręcenie kurka, więc dla kasy kibice zrobią wiele a jak piłkarz dla kasy odchodzi to już wielki to skandal dla nich.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX