Sport.pl

Lech Poznań wciąż czeka na boisko ze sztuczną trawą

Piłkarze Lecha Poznań muszą codziennie jeździć na treningi do Wronek, bo od dwóch miesięcy przy Bułgarskiej stoi niedokończone boisko ze sztuczną trawą. - Boisko będzie gotowe na wiosnę. Musimy ogłosić nowy przetarg na jego budowę - twierdzi Ryszard Żukowski, dyrektor POSiR
Jeszcze na początku grudnia 2012 roku trener Mariusz Rumak mówił: - Już wkrótce możemy mieć na naszym stadionie takie warunki do pracy, jakich, wydaje mi się, nie ma nikt w kraju. Chodziło o podgrzewane boisko ze sztuczną nawierzchnią, które już wtedy wyglądało na niemal skończone i... nieoczekiwane odkrycie, którego dokonał sam Mariusz Rumak. - Zupełnie przypadkiem odkryłem na stadionie bardzo duże pomieszczenie. Przypadkiem, bo nie mam zwyczaju chodzić po stadionie. Tymczasem w pobliżu naszej szatni, przez ścianę z siłownią, w której pracujemy, jest miejsce, w którym możemy stworzyć dodatkową salę gimnastyczną - opowiadał trener Lecha. - Dotychczas było wykorzystywane jako magazyn przed Euro 2012. Zwróciłem się więc do klubu z prośbą, by zostało przygotowane na potrzeby zespołu - mówił.

Dziś wiemy już, że wypatrzona przez szkoleniowca salka będzie przygotowana na potrzeby drużyny Lecha. Jest przygotowywany projekt i kosztorys tej inwestycji. Nie jest to na tyle duże pomieszczenie, by zmieściło się w nim pełnowymiarowe boisko do dyscyplin halowych, ale miejsca jest wystarczająco dużo, by rozwinąć na podłodze sztuczną trawę i tam przeprowadzać część zimowych treningów.

Najważniejsze zajęcia odbywają się jednak pod gołym niebem. Lech liczył na to, że jego piłkarze nie będą musieli teraz jeździć na treningi do Wronek, tak jak jeździli przez ostatnie zimy. Do listopada 2012 roku miało być gotowe boisko ze sztuczną nawierzchnią położone między parkingiem za pierwszą trybuną a placem treningowym z naturalną trawą. W listopadzie rozwinięty był tam już nawet system rurek potrzebnych do podgrzania murawy. I prace stanęły. - Firma Zielona Architektura, która była wykonawcą boiska, nie dotrzymała terminu. Na początku grudnia umowa z nią została więc rozwiązana, bo było wiadomo, że firma nie dokończy inwestycji - informuje Ryszard Żukowski, dyrektor Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji.

Roboty stoją więc w miejscu. - Najgorsze jest to, że gdy idziemy na trening na naturalne boisko, to mijamy palety z trawą i granulatem, które już są na stadionie. Wygląda na to, że nie potrzeba wiele pracy, by boisko było gotowe - mówi menedżer zespołu Lecha Dariusz Motała.

Piłkarze "Kolejorza" codziennie spotykają się więc w klubie i jeżdżą do Wronek. Tam trenują i wracają do Poznania. - Byliśmy przygotowani na to, że boisko nie będzie oddane na czas, i teraz wszystko przebiega według planu B - mówi Dariusz Motała. - Na dojazdy tracimy jednak prawie trzy godziny dziennie, co na pewno wpływa na komfort pracy. Zawodnicy, którzy przechodzą rehabilitację, muszą czekać na fizjoterapeutów, bo ci są z zespołem we Wronkach. Gdyby było boisko, nie musielibyśmy się stąd ruszać.

Wiadomo jednak, że boisko nie będzie oddane do użytku tej zimy. - Nie chcemy teraz w pośpiechu budować, bo latem boisko mogłoby się nadawać do remontu. Zimą nie prowadzi się tego typu prac - przypomina Ryszard Żukowski. - Pieniądze, które mieliśmy do wydania w tamtym roku, przeszły na ten rok. Za chwilę ogłosimy przetarg na dokończenie budowy. Boisko będzie gotowe na wiosnę - zapewnia dyrektor POSiR.

- Z pełnowymiarowym, podgrzewanym boiskiem treningowym jako pierwszy zespół nie będziemy musieli się wstydzić na świecie tego, w jakich warunkach pracujemy - uważa Mariusz Rumak.

Iloma piłkarzami wzmocni się tej zimy Lech Poznań?
Więcej o:
Komentarze (11)
Lech Poznań wciąż czeka na boisko ze sztuczną trawą
Zaloguj się
  • bigwaser

    Oceniono 25 razy 19

    Podgrzewanie ułożone, materiały są wystarczy tylko nasypać cienką warstwę ziemi i rozwinąć sztuczną trawę która leży przy boisku, praca na jakiś tydzień a oni w listopadzie zrywają z firmą kontrakt bo nie dotrzymają terminu ? przeciez to jest jakiś kolejny wałek POSIru i całej tej bandy, lepiej teraz było czekać 4 miesiące, aż zrobi to inna firma, niż poczekać 2 tyg i boisko było by gotowe, jedne wielkie wały kręcą, rzygać się chce..

  • zecer36

    Oceniono 13 razy 5

    a co ma z tym wszystkim POSiR? skoro jest operator i tym powinien się zająć...czy następne wydatki na ten pseudo stadion mają ponosić mieszkańcy Poznania, kto wreszcie zacznie kontrolować ile pieniędzy miejskich wycieka do kieszeni Rutkowskiego!

  • epox

    Oceniono 1 raz 1

    za inwestycje wokół stadionu odpowiada spółka kolesiów ...... Euro2012 ..... inwestycji nie można ot tak sobie zakończyć .... jeszcze trochę kasy można z budżetu miasta wydoić

  • vittotiffosi

    Oceniono 38 razy -4

    Czyli wracają tam skąd są do korzeni i swoich rodzinnych Wronek , Niebieskie Pionki Jesteście Amiką Wronki

  • meczy.koza

    Oceniono 13 razy -5

    "Już wkrótce możemy mieć na naszym stadionie takie warunki do pracy, jakich, wydaje mi się, nie ma nikt w kraju."

    jak zwykle, naiwna pyra uwierzyła w mity o gospodarności i wyjątkowej pozycji kartoflandii w Polsce :))))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX