Prezes Lecha Poznań: Nasza sytuacja finansowa jest trudna

- Sytuacja finansowa Lecha Poznań jest trudna, zresztą podobnie jak innych zespołów ekstraklasy. Wszyscy mają obawy przed nadchodzącym czasem, w głowach tkwi obawa przed kryzysem. Przez to trudniej pozyskać sponsora, sprzedać miejsce w loży - mówi prezes Lecha Karol Klimczak.
Prezes Lecha i menedżer drużyny Dariusz Motała wzięli udział w spotkaniu z losowo wybranymi kibicami, spotkanie pokazała klubowa telewizja. Wiele pytań dotyczyło sytuacji finansowej zespołu. - Staramy się zamknąć budżet, by móc normalnie funkcjonować i stabilnie budować klub, zdając sobie sprawę z tego, że taka stabilność nie jest mile widziana przez kibiców, którzy woleliby jakieś fajerwerki. Opieramy się na własnym systemie szkolenia, efekt jest taki, że zaoszczędziliśmy duże pieniądze, bo połowę składu mamy z naszej szkółki. Dostrzegamy potrzebę tego, że punktowo trzeba wzmocnić drużynę transferami - opowiadał prezes Klimczak. - Tłumaczył też powody, dla których trafił na "czarną listę" UEFA. - Trafił tam dlatego, że złożył uczciwe informacje do UEFA. Poinformowaliśmy, że mamy pięciodniowe opóźnienie w płatności podatku VAT. Złożyliśmy wyjaśnienia, wysłaliśmy potwierdzenie przelewu, sprawa jest załatwiona - mówił prezes.

- Czy są planowane transfery? - pytała kibicka.

- Na pozycje napastnika i ofensywnego pomocnika chcemy dokonać transferów. Ranking nazwisk jest przygotowany, zobaczymy co z tego wyjdzie - odpowiadał prezes.

Władze klubu tłumaczyły się też z podwyżki cen karnetów. - One wzrosły średnio o 17 proc. dlatego, że wzrosły bardzo koszty: opieka nad trawą, prąd, energia cieplna. Ponad rok temu byłem zwolennikiem obniżenia cen biletów, ale teraz ubolewam nad tym, że musieliśmy podnieść ceny. Mam nadzieję jednak, że za wzrostem cen pójdzie wzrost poziomu widowiska sportowego - mówi Karol Klimczak.