Polski bramkarz w Szkocji: Henrik Ojamaa to bardzo dobry transfer

Henrik Ojamaa, estoński napastnik lub ofensywny pomocnik, który ma trafić do Lecha Poznań, ma w Szkocji dobrą opinię. Radosław Cierzniak, bramkarz Dundee United, a w przeszłości też Lecha Poznań, zagrał w listopadzie przeciw Estończykowi w dwóch meczach ligowych.
- Henrik Ojamaa to bardzo szybki zawodnik, dobrze panuje nad piłką, robi dużo zamieszania. Nasz menedżer przed spotkaniami z Motherwell uczulał zespół na niego. Motherwell gra ofensywnie, a Estończyk to ten, który robi różnicę. Jeśli przejdzie do Lecha Poznań, będzie to bardzo udany transfer - twierdzi Radosław Cierzniak, którego Dundee United najpierw wygrał na wyjeździe z Motherwell 1:0, a potem przegrał u siebie 1:2. W pierwszym z tych spotkań Henrik Ojamaa trafił w poprzeczkę, a potem w słupek bramki Polaka.



- Czytałem, że kibice Motherwell nie mogą przeżyć tego, że Ojamaa odejdzie za tak małe pieniądze [ok. 200 tys. euro - przyp. red.]. Być może tych ''kilkunastu'' funtów brakuje klubowi do dopięcia budżetu. Na pewno nie jest tak, że Motherwell ma takie problemy finansowe, że nie płaci piłkarzom, bo w Szkocji po prostu nie można mieć takich problemów. Tu nie można nie płacić, czego dowodem są Rangersi, którzy wylecieli z ligi. W czasach kryzysu każdy liczy pieniądze. Tym bardziej Szkoci - dodaje były bramkarz Lecha Poznań.

Radosław Cierzniak o samym Motherwell opowiada: - Klub mieści się pod Glasgow, małego stadionu nie ma co porównywać do tego, który jest w Poznaniu. Jednak jak na małą liczbę mieszkańców [w Motherwell żyje 30 tys. osób - przyp. red.], stosunkowo dużo osób interesuje się tu piłką. Wiadomo, że w lidze Celtic jest poza zasięgiem, o drugie miejsce po wyrzuceniu Rangersów walczy 4-5 zespołów i każdy może wygrać z każdym. Motherwell jest w czołówce od dłuższego czasu. Uważam, że to dobry, poukładany zespół.

''Robi zamieszanie'', ''szybki'', ''robi różnicę''. Charakterystyka Henrika Ojamaa pozwala uważać, że to piłkarz...