Sport.pl

"Stadion. Magia Bułgarskiej" - nowa książka o Lechu Poznań

"Panowie prezesi obeszli teren, docierając tam, gdzie warunki na to pozwoliły. Obszar rozciągający się od fortu do ulicy Ptasiej i od szosy zwanej ulicą Bułgarską do lasku był spory, a można go jeszcze było powiększyć przez przeniesienie w inne miejsce milicyjnych ogródków działkowych, rozpościerających się wzdłuż ulicy Ptasiej. Prezes Drab powiedział bez ogródek: tych milicjantów stąd się wywali" - tak opisuje początku budowy stadionu przy Bułgarskiej Józef Djaczenko w najnowszej książce "Stadion. Magia Bułgarskiej".
Książka wydana nakładem Wydawnictwa Square Press pojawiła się właśnie w księgarniach. Jej autor, red. Józef Djaczenko to były dziennikarz "Dziennika Poznańskiego", "Gazety Poznańskiej" i "Głosu Wielkopolskiego", a do niedawna - redaktor naczelny Magazynu Kolejorz. Już wcześniej pisywał książki o Lechu Poznań i jego kibicach. Teraz skupił się na stadionie, a właściwie stadionach, gdyż książka nie traktuje jedynie o Bułgarskiej.

Historia budowy stadionu przy Bułgarskiej jest dość powszechnie znana, ale w książce udało się zgromadzić nowe anegdoty i wypowiedzi, jak np. o spotkaniu w nastawni kolejowej, która stanowiła stary budynek klubowy, podczas którego zapadły decyzje o rozbudowie stadionu, jeszcze zanim Polska zaangażowała się w organizację Euro 2012. Są tu opisy niekiedy zupełnie zdumiewające, jak np. o udostępnieniu przez dawne władze Lecha pomieszczeń na stadionie, w których dawny przywódca kibiców Lecha, niejaki "Uszol", organizował szkolenia z zakresu ataków na policję.

Książka przedstawia realizację budowy nowego obiektu przy Bułgarskiej od samego początku, kiedy zakładane koszty sięgały zaledwie 120 mln zł, wszystkie związane z tym kontrowersje, projekty i ich zmiany.

Więcej o: