Sport.pl

Bartosz Bereszyński: Trener ustawił nas tak, jak gramy w Młodej Ekstraklasie

20-letni napastnik Lecha Poznań, który w Kielcach zagrał na prawym skrzydle, był najlepszym graczem Kolejorza w spotkaniu z Koroną. Na prawej flance stworzył skuteczny duet z Tomaszem Kędziorą. - Daliśmy rade, bo taka gra dla nas to nie nowość - zdradza.
Tomasz Kędziora grał na prawej obronie, a Bartosz Bereszyński na prawej pomocy. Obaj spisali się bardzo dobrze. - Takie ustawienie to dla nas nie nowość. Graliśmy z Tomkiem w ten sposób w Młodej Ekstraklasie. Dobrze się zatem rozumiemy i ustawienie mnie na prawym skrzydle nie było dla mnie zaskakujące ani nowe - wyjaśniał 20-letni gracz Kolejorza.

Trener Mariusz Rumak po meczu bardzo chwalił młodzież Lecha Poznań , która poradziła sobie w trudnych warunkach w Kielcach. - Mecz potwierdził, że potrafimy grać w piłkę z zawodnikami starszymi - mówi Bartosz Bereszyński. - Jestem pełen uznania zwłaszcza dla Tomka Kędziory, który stoczył wiele pojedynków z Sobolewskim, Korzymem i innymi doświadczonymi zawodnikami, a poradził sobie bardzo dobrze. Szymek Drewniak w środku też dawał radę. Uważam, że dobrze to wyszło i widać, że młodzież w Lechu się rozwija, gra coraz lepiej.

- Pokazaliśmy charakter, determinację, a szczególnie cenna jest ta walka jeden za jednego - przyznaje Bartosz Bereszyński. - Tworzymy zespół.

Młody piłkarz nie uskarżał się na zimowe warunki w Kielcach. - Na początku odczuwaliśmy chłód, najbardziej na rozgrzewce. Wtedy było nieprzyjemnie - przyznał. - Z czasem jednak uczucie zimna mijało. Na drugą połowę wyszliśmy już rozgrzani po pierwszej i nie czułem za bardzo mrozu. Nie wiem jak to wyglądało z trybun, ale boisko było początkowo twarde i zamrożone, ale wkrótce powstała taka grząska ziemia i grało się coraz trudniej. Pod tym względem ten mecz był trudny do zagrania, nie z powodu mrozu.

Więcej o: