Sport.pl

Wojewoda zamknie trybunę kiboli Lecha. "To przesądzone"

- Najlepsze możliwe pożegnanie ze stadionem. Możemy być z siebie dumni! - piszą po piątkowej zadymie kibole Lecha Poznań. - Decyzja o zamknięciu ich trybuny jest przesądzona - informuje rzecznik wojewody
Podczas piątkowego meczu ze Śląskiem Wrocław, na drugiej trybunie zajmowanej przez najbardziej fanatycznych kibiców Kolejorza, odpalono dziesiątki zabronionych na polskich stadionach rac. Dym spowodował przerwanie spotkania. Stewardów, którzy próbowali zapobiec rozwinięciu na trybunie olbrzymiego transparentu, zadymiarze przepędzili, bijąc i kopiąc.

- Poturbowany został też jeden z pracowników agencji ochrony Bokser. Jestem zażenowany - mówi Henryk Szlachetka, dyrektor ds. bezpieczeństwa Lecha Poznań.

Portal Epoznan.pl podał w sobotę, że w trakcie meczu, w stronę przejścia prowadzącego do sektora dziecięcego, leciały petardy hukowe. Kibice Kolejorza mieli też wrzucić do sektora dziecięcego racę dymną.

Zamknięcie przesądzone

- Wojewoda Piotr Florek bardzo negatywnie ocenia to, co działo się na trybunach - mówił w sobotę rzecznik wojewody Tomasz Stube. Zapowiadał, że we wtorek odbędzie się spotkanie z przedstawicielami Lecha oraz służb zabezpieczających mecz. - Po nim zapadną decyzje o ewentualnym zamknięciu stadionu lub którejś z jego części - mówił.

Ale w niedzielę Stube mówił już: - Decyzja o zamknięciu drugiej trybuny jest praktycznie przesądzona. Do ustalenia pozostaje, na jak długo. Wojewoda zdecyduje o tym we wtorek.

Ostatni raz stadion Lecha był zamknięty w maju 2011 r. podczas meczu z Górnikiem Zabrze. Stało się to po finale Pucharu Polski, gdy chuligani w barwach Lecha wbiegli na boisko, zdemolowali ogrodzenie, bramkę i głośniki. Kibice wrócili na trybuny, ale - jak mówił wojewoda - warunkowo. Po każdym meczu jego urzędnicy mieli razem z policją oceniać zachowanie kibiców i organizatorów.

- Jak kibice wnieśli na stadion tyle rac? - pytamy Henryka Szlachetkę.

- Nie wiem. To tajemnica poliszynela.

- A może ochrona źle pracuje?

- Pracuje dobrze. Ale race są małe, łatwo je przemycić - mówi Szlachetka.

Przez chwilę byłem w niebie

Na forum internetowym stowarzyszenia "Wiara Lecha" kibole poznańskiej drużyny nie kryją dumy z piątkowej zadymy: "Coś fantastycznego! Przez chwilę byłem w niebie"; "O tym, co zobaczyłem dziś, marzyłem od paru miesięcy. Zabrakło mi tylko rac na murawie"; "Jesteśmy najlepsi!". Okazuje się też, że odpalenie rac planowali przed meczem. "Mam nadzieję, że jutro wszyscy zrobimy sobie pożegnalny mecz i wyrzucimy się ze stadionu na naszych zasadach" - to wpis z czwartku.

Kiboli Lecha zdenerwowało ukaranie grzywną i dwuletnim zakazem stadionowym niejakiego "Klimy" prowadzącego doping na trybunie nr 2. Przed rokiem "Klima" wszedł na płot odgradzający kiboli od boiska i - mimo wezwań ochrony - nie chciał zejść. Bronił go wtedy Lech Poznań, tłumacząc, że "Klima" wszedł na płot, bo podest, z którego dyryguje kibolami, był chwilowo zdemontowany. Policja tak wyrozumiała nie była i skierowała do sądu wniosek o ukaranie "Klimy".

Po meczu ze Śląskiem jeden z kiboli komentował: "Najlepsze możliwe pożegnanie z Klimą i pewnie tymczasowo ze stadionem. () Możemy być z siebie dumni".

Komentarze (23)
Wojewoda zamknie trybunę kiboli Lecha. "To przesądzone"
Zaloguj się
  • thrak401

    Oceniono 100 razy 54

    Paradoks jest taki, że kibole potrzebują klubów, głównie żeby odróżnic się od innych kiboli. Liga służy im do tego, że co weekend zmienia im się przeciwnik do wyzywania. Natomiast mecze jako takie mają głeboko w d$#Q, w przeciwieństwie do ludzi, którzy futbol lubią i się nim interesują.

  • drogowypies

    Oceniono 56 razy 50

    szlachetce to nawet nie dałbym zlecenia na pilnowanie kibla, a co dopiero stadionu.

  • s.parus

    Oceniono 105 razy 47

    do forgotten_realms: czytałem przed momentem posty na forum WL na oficjalnej stronie Lecha i 99% wpisów dotyczy tego, co działo się na trybunach - megalomania tych "panów" sięgnęła szczytu . Może wielu z nas - zwykłych kibiców - chciałoby podyskutować na ten temat ale ci, którzy mają konta na gazeta.pl (czasem dłużej niż istnieje WL) na forum logować się nie mogą -taki regulamin...
    Moja opinia jest taka, kibole udowodnili swoją "przydatność" dla klubu, w imię swoich kibolskich spraw są w stanie zrobić wszystko, nawet poużalać się nad losem starucha...
    Nie chce drążyć tematu ale napiszę tylko tyle-jeśli polskie kluby chcą osiągnąć w europie cokolwiek muszą dokonać wyboru- albo układy z grupą "najlepszych, nieomylnych megalomanów" w wyniku których na polskich stadionach królować będzie "turcja" i szarzyzna albo normalność -oprawy da się robić bez rac i innych takich i niech nikt mi nie wmawia,że to co było wczoraj było lepsze od oprawy na meczu Lech - Salzburg-dało się? oczywiście - a opinie na youtube, nie tylko z Polski, świadczą o tym jednoznacznie
    na koniec- na mecze nie przychodzę dla opraw tylko dla spektaklu, jaki tworzą piłkarze, stadion nie jest Waszą własnością
    Pozdrawiam

  • cheshire

    Oceniono 70 razy 28

    debile się pożegnały a więc będzie wreszcie normalnie! Szlachetka kompromituje się swoją pracą już od kilku lat i ciągle jeszcze siedzi na stołku. Ma na kogoś haki?

  • emerica

    Oceniono 25 razy 23

    "Kibice Kolejorza mieli też wrzucić do sektora dziecięcego racę dymną"

    To wrzucili, czy nie?

    Myślałem, że gazety to powinny o faktach pisać, a nie bajki pod swoją politykę...

  • zegrz

    Oceniono 21 razy 7

    0:3
    a oni są w niebie...

  • korponaracja

    Oceniono 24 razy 4

    dla mnie jest to nie pojęte - nie ma tygodnie żeby ci debile czegoś nie zmajstrowali a nadal nikt nie może z tym zrobić porządku. zaczynam mieć wrażenie że komuś zależy na tym żeby tak właśnie to wyglądało. może chodzi o odciągnięcie uwagi opinii publicznej od bardziej istotnych spraw? czy ktoś jest w stanie to rozsądnie wytłumaczyć ?

  • ryzymatol

    Oceniono 58 razy 2

    Najgorsze jest to że większość krytykantów na mecze nie chodzi i swoje żale wylewa sprzed telewizora.
    Przykład Legii tam kibole nie są już na czwartym meczu i jakoś rodziny nie zaczęły chodzić na stadion.Trzeba bilety dzieciom rozdawać żeby pare koła było ludzi.Więc się pytam wszystkim paziom i jankom kiedy zaczniecie bywać na stadionach.? Messiego Krystyny nikt nie sprowadzi.Dalej malować ryje w barwy brać trąbki i zapierniczać na estadio.Tak naprawdę nikt tej nędzy na boisku oglądać nie chce i tylko ultrasi dodają kolorytu tej lidze.Być może jak kluby zaczną ponosić coraz większe finansowe straty docenią to co robili kibole.

  • jude_gang

    0

    Karnetowcy powinni złożyć pozew zbiorowy o odszkodowanie przeciwko wojewodzie. Race odpaliło kilkanaście osób. Konsekwencje finansowe (ludzie płaca za karnety na każdy mecz ligowy) poniesie kilka tysięcy. Państwo bezsilne to stosuje odpowiedzialność zbiorową.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX