Krzysztof Kotorowski: Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd

- Co ja mogę powiedzieć? Chyba tylko tyle, że jest mi wstyd za ten mecz - mówił po przegranym 0:3 meczu ze Śląskiem Wrocław bramkarz Lecha Poznań Krzysztof Kotorowski.
Kotorowski w ekstraklasie zagrał po raz pierwszy od maja, a miejsce w składzie na mecz ze Śląskiem "zawdzięcza" tylko temu, że kontuzji doznał Jasmin Burić. Nie oznacza to, że doświadczony golkiper jest w Lechu niepotrzebny - kilka tygodni temu klub podpisał z nim nowy kontrakt.

Powrót do bramki Kolejorza nie był udany - Kotorowski wpuścił trzy gole, przy pierwszym wyraźnie spóźniając wyjście do dośrodkowania. - Jest mi wstyd, chłopakom w szatni zresztą też. Wstyd mi też za pozostałe mecze, które w tym sezonie przegraliśmy u siebie. Bułgarska zawsze była naszą twierdzą, grało się ciężko drużynom przyjezdnym, a teraz okazuje się, że każdy może tu przyjechać, strzelić nam gole i wyjechać szczęśliwym - mówił tuż po meczu Krzysztof Kotorowski w rozmowie z klubową telewizją internetową Lech TV. - Nie wyobrażałem sobie, że mój powrót do bramki Lecha będzie tak fatalnie wyglądał, nie pamiętam kiedy na Bułgarskiej wpuściłem trzy gole. Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd - dodał.

Więcej - tutaj