Sport.pl

Lech Poznań dawno tak wysoko nie przegrał u siebie z Legią Warszawa

22 lata minęły od chwili, gdy Legia Warszawa zdołała wygrać z Lechem Poznań na jego stadionie wyżej niż w niedzielę. To pokazuje, z jakim zjawiskiem mieliśmy do czynienia.
2 kwietnia 1986 roku, krótko przed wyjazdem polskiej reprezentacji na mundial do Meksyku, gdzie miała bronić trzeciego miejsca w świecie, Lech Poznań zagrał z Legią Warszawą na Bułgarskiej. Na spotkanie wybrało się 30 tysięcy widzów, najwięcej w sezonie, gdyż Kolejorz wciąż jeszcze walczył o co najmniej miejsce w europejskich pucharach, w których grał nieprzerwanie od 1982 roku. Kibice zobaczyli fatalną porażkę 1:4 u siebie. Legia z Wdowczykiem, Kubickim, Dziekanowskim dominowała zdecydowanie. Tak jak w niedzielę, błyskawicznie strzeliła gola - byłego legionistę Zbigniewa Pleśnierowicza pokonał Tomasz Arceusz. Lech jednak zdołał szybko wyrównać. Swego ostatniego gola dla Kolejorza strzelił wtedy Mirosław Okoński, który za kilka tygodni miał już być zawodnikiem niemieckiego klubu Hamburger SV.

Legia rozstrzygnęła jednak mecz po dwóch golach Andrzeja Buncola i jednym Dariusza Dziekanowskiego, który na Bułgarskiej nie był lubiany. Wygrała 4:1 i nawet pucharów dla Kolejorza nie było w tym sezonie.

Składy obu ekip z tamtego meczu:

Lech Poznań: Pleśnierowicz - Pawlak, Jakołcewicz, Łukasik, Rzepka, Niewiadomski (62. Pachelski), Czerniawski (67.Skrzypczak), Romke, Rybak, Kruszczyński, Okoński

Legia Warszawa: Kazimierski - Kubicki, A. Sikorski, Gawara, Wdowczyk, Karaś, Buncol, Kaczmarek (77. Buda), Arceusz (77. Araszkiewicz), Dziekanowski, W. Sikorski

Owo 1:4 z kwietnia 1986 roku to najwyższa porażka Lecha Poznań z Legią Warszawa u siebie od 1956 roku i pamiętnego 0:6 na Stadionie 22 Lipca . Niedzielna porażka 1:3 to także najgorszy wynik Lecha z Legią u siebie od tego właśnie momentu.

Wynik 0:3, z jakim Lech Poznań schodził na przerwę, to także najgorszy taki wynik od 1 września 2007 roku, gdy Kolejorz kończył pierwszą połowę z rezultatem 0:4 z Wisłą w Krakowie. I właśnie od 16 września 1956 roku, czyli od porażki 0:6 z Legią Warszawa, nie zdarzyło się, by Lech Poznań do przerwy stracił trzy gole u siebie. Na Bułgarskiej taka sytuacja nie zdarzyła się nigdy.

Więcej o:
"/> Kubica ukarany. Wściekły Verstappen krzyczał "co oni k**** zrobili?". Szalony wyścig!