Trener Lecha Poznań: Sześciu sędziów? Czasem wystarczy jeden

- Jeżeli potrzeba sześciu sędziów, niech będzie sześciu. Ważne, żeby nie oni byli głównymi aktorami tego widowiska - komentuje trener Lecha Poznań Mariusz Rumak fakt, że niedzielny mecz Kolejorza z Legią Warszawa - jako pierwszy ligowy w Polsce - poprowadzi aż sześciu arbitrów.
Głównym sędzią hitu kolejki będzie Hubert Siejewicz z Białegostoku. Jego asystentami z chorągiewkami będą łódzcy sędziowie Radosław Siejka i Konrad Sapela, technicznym zaś Tomasz Listkiewicz z Warszawy, syn Michała, byłego arbitra międzynarodowego, a potem m.in. prezesa PZPN. Nowością będzie obecność sędziów bramkowych, którymi przy Bułgarskiej będą Szymon Marciniak z Płocka i Paweł Pskit z Łodzi. Dzięki obecności tych ostatnich, po raz pierwszy w ekstraklasie, kontrolę nad meczem będzie sprawowała aż szóstka sędziów, niczym w rozgrywkach Ligi Mistrzów czy Ligi Europejskiej.

- Myślę, że nieważna jest liczba, liczy się jakość. Czasami wystarczy jeden, który nie będzie przeszkadzać. Jeżeli potrzeba sześciu sędziów, niech będzie sześciu. Ważne, żeby nie oni byli głównymi aktorami tego widowiska - komentuje trener Kolejorza Mariusz Rumak.