Wisła Kraków potępiła zachowanie kibiców na meczu z Lechem Poznań

Fani Białej Gwiazdy na początku drugiej połowy rozpostarli transparent z napisem ?Spójrz, piasiasta zdziro, tak się robi piro?, po czym odpalili środki pirotechniczne. Niektóre race padły na murawę.
Obelga "pasiasta zdziro" odnosiła się do Cracovii Kraków - klubu, którego kibice żyją w przyjaźni z Lechem Poznań. Race poleciały na murawę i spotkanie zostało przerwane. Z tego powody sędzia Szymon Marciniak doliczył aż sześć minut do jego zakończenia.

Po meczu rzecznik prasowy Wisły Kraków Adrian Ochalik w imieniu klubu potępił zachowanie kibiców. - Jesteśmy zdeterminowani, aby współpracować ze wszystkimi służbami w celu wyjaśnienia sprawy i złapania sprawców. Chcemy pokazać, ze nie mamy z tego typu zachowaniami nic wspólnego - stwierdził. - Już przekazaliśmy zapis z monitoringu do oceny. W sprawie zajść podczas meczu Wisła Kraków - Lech Poznań zbierze się zarząd klubu. To dla nas realne straty, gdyż teraz zamknięcie trybuny jest bardzo realne.

Kibice Lecha Poznań nie byli obecni w Krakowie - mieli zakaz uczestniczenia w tym spotkaniu .