Sport.pl

Lech Poznań na mecz z Wisłą do Krakowa poleci samolotem

Nie autobusem - tak jak zwykle - a czarterowym samolotem polecą do Krakowa na mecz z Wisłą piłkarze poznańskiego Lecha. - Dużą wagę przywiązuję do celebrowania świąt rodzinnych, poza tym we Wszystkich Świętych drogami podróżuje się fatalnie - tłumaczy trener Lecha Mariusz Rumak.
Mecz Wisły z Lechem zaplanowano na piątkowy wieczór, 2 listopada. Jeśli poznaniacy mieliby jechać klubowym autobusem, wyruszyć musieliby w czwartek, a więc w dzień Wszystkich Świętych. - Z wielkim szacunkiem podchodzę do świąt rodzinnych, chcę żeby moi piłkarze mogli je spędzić w rodzinnym gronie. Dlatego do Krakowa ruszymy dopiero w piątek. Rano zjemy śniadanie, potem odbędzie się rozruch i pojedziemy na lotnisko. Godzina lotu i jesteśmy w Krakowie - opowiada trener Rumak.

W drogę powrotną piłkarze Lecha ruszą już autobusem, który z Poznania do Krakowa będzie wiózł tylko sprzęt sportowy. - W czasach kryzysu szanujemy finanse klubu. Spokojnie możemy wrócić na kołach - mówi szkoleniowiec Lecha.

To nie pierwsza wyprawa Lecha Poznań samolotem na mecz rozgrywany w Polsce. Za czasów trenera Jose Bakero podróżowano tak do Krakowa na ligowy mecz z Wisłą w maju 2011 czy miesiąc wcześniej do Bielska-Białej na mecz z Podbeskidziem w Pucharze Polski. - Chciałbym, żebyśmy na każdy mecz latali samolotem, to pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu - mówił wówczas trener Bakero. Za czasów trenera Rumaka drużyna Lecha leciała też na mecz z Wisłą w Pucharze Polski wiosną 2012 r.

Więcej o: