Lech Poznań trenował z Hubertem Wołąkiewiczem na prawej obronie. ''Nie przywiązujmy się do tego''

Jeśliby środowy trening miał decydować o tym, jak zostanie zestawiona defensywa Kolejorza w sobotnim meczu ligowym z Jagielllonią Białystok, to na prawej bramce za Kebbę Ceesaya pojawiłby się Hubert Wołąkiewicz. Trener Mariusz Rumak zapewnia jednak, że decydować nie będzie.
Lech Poznań trenował najpierw szybkie akcje z zejściem w pole karne, dośrodkowaniem i ostrym strzałem na bramkę, a następnie podzielony na dwie grupy przeprowadzał gierki. Lechici ćwiczyli podczas nich grę pod pressingiem, a także przesuwanie się strefa w określone sektory boiska.

W jednym z zespołów widzieliśmy zestawienie obrony, które wyglądało na bazowe w meczu z Jagiellonią Białystok. Nie zagra wtedy - przypomnijmy - ukarany czerwoną kartką w Lubinie Gambijczyk Kebba Ceesay . W jego miejscu pojawił się Hubert Wołąkiewicz. czy to znaczy, że trener Mariusz Rumak nie zdecyduje się na wystawienie Tomasza Kędziory? Jego występ na prawej obronie byłby zrozumiały przy nieobecności Kebby Ceesaya. To piłkarz, który już w Lechu grał - w meczu Ligi Europejskiej z Żetysu Tałdykorgan . Umie wyprowadzać piłkę, mógłby zastąpić Gambijczyka. Brakuje mu jednak doświadczenia.

Trener Lecha Mariusz Rumak po meczu jednak zapewnia że środowy trening nie jest miarodajny dla ustalenia składu na sobotni mecz. - Ten skład ustalą dopiero dwa ostatnie treningi przed meczem, więc proszę się do tego nie przywiązywać - mówił i dodał: - Mogę z powodzeniem wystawić Tomasza Kędziorę, rozważam to. On na pewno nie zagotowałby się psychicznie podczas takiego meczu, dałby sobie radę. Zasłużył na debiut w ekstraklasie. Decyzję podejmę jednak bezpośrednio przed meczem. Teraz taka decyzja jeszcze nie zapadła i ustawienie podczas treningu nie jest jej pochodną - zapewnił.

Teoretycznie na prawej obronie mógłby zagrać wracający do Kolejorza po dyskwalifikacji za faul w meczu z Lechią Gdańsk Mateusz Możdżeń. Niewiele jednak na to wskazuje. Trener Mariusz Rumak już raczej wyleczył się z prób wystawiania go na tej pozycji. - Nie jest to moja pozycja nominalna i chyba faktycznie nie będę już na nie grywał. W każdym razie takich rozmów trener ze mną nie przeprowadzał - mówi Mateusz Możdżeń, gracz uniwersalny. - Grałem już na rozmaitych pozycjach, nawet na lewej obronie z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Poza bramkarzem mam chyba zaliczone wszystkie. Mogę wyjść na prawej obronie, ale wydaje mi się, że nie będzie takiej potrzeby.

Sprawa obsady prawej flanki defensywy rozstrzygnie się zapewne między Hubertem Wołąkiewiczem a Tomaszem Kędziorą. Mało tego, trener Mariusz Rumak zasugerował, iż w grę mogłoby wchodzić nawet wystawienie do gry przeciwko Jagiellonii Białystok Patryka Wolskiego - piłkarza, który w meczu z Piastem Gliwice strzelił swojego pierwszego gola w barwach Kolejorza.

JAK TRENUJE LECH POZNAŃ? CZY JEST DOBRZE PRZYGOTOWANY DO KOŃCÓWKI RUNDY?