Prokurator wnioskuje: Zakazać sektorówek na meczach Lecha Poznań. Pod nimi kryją się sprawcy

Pismo z sugestią prokuratura rejonowego w Poznaniu, by wprowadzić na meczach Lecha Poznań zakaz stosowania dużych flag sektorowych wpłynął do poznańskiego klubu i policji. Prokurator uważa, że kibice wykorzystują flagi, by ukryć pod nimi sprawców odpalania zakazanych rac świetlnych.
W liście skierowanym do Lecha Poznań prokurator wskazał pięć spotkań z tego roku (z Lechią Gdańsk, Polonią Warszawa, Chazarem Lenkoran, Ruchem Chorzów i Pogonią Szczecin), podczas których miały miejsce "okoliczności sprzyjające i ułatwiające dokonywanie czynów zabronionych". Chodzi o rozpościeranie na trybunie wielkich sektorówek, które swymi powierzchniami przykrywają spore połacie stadionu. Zdaniem prokuratora rejonowego, kibice wykorzystują je, aby pod nimi ukryć sprawców odpalania zabronionych na stadionach rac świetlnych.

Prokurator zwraca się do Lecha Poznań z wnioskiem o podjęcie kroków, by zabronić używania takich flag i transparentów. Domaga się także wyciągnięcia konsekwencji wobec służb porządkowych, które pozostają bierne wobec "wydarzeń tego typu".

Stowarzyszenie kibiców Wiara Lecha zapowiedziało protest. Jej zdaniem, wniosek prokuratury stoi w ostrym kontraście do łagodnych wyroków, jakie nałożono na "bohaterów basenu narodowego", jak nazywają kibiców reprezentacji, którzy podczas odwołanego wtorkowego meczu Polska-Anglia wbiegli na murawę i ślizgali się po niej.

CZY TAKI ZAKAZ MA UZASADNIENIE?