Sport.pl

Patryk Wolski jak Jarosław Araszkiewicz? To samo zachowanie

Młody, 19-letni piłkarz Lecha Poznań Patryk Wolski okazał się tak samo niepokorny, jak jego poprzednik Jarosław Araszkiewicz, który tez nie posłuchał starszych i grał po swojemu. A potem zrobił wielką karierę.
Patryk Wolski zasłynął podczas ostatniego meczu ligowego Lecha Poznań z Piastem Gliwice, gdy jego gol ustalił wynik na 4:0. Młody lechita nie podał wtedy piłki starszym kolegom, którzy się tego domagali - zwłaszcza Łukaszowi Trałce. Zrobił po swojemu i ... strzelił bramkę. Pokazał charakter i nie uległ presji.

- Był już taki przypadek w poznańskim Lechu - przypomina Jacek Hałasik, dziennikarz sportowy Radia Merkury i znawca historii sportu. - Jarosław Araszkiewicz w swym debiucie w 1983 roku zrobił podobnie. Też dostał piłkę i biegł na bramkę. Koledzy domagali się podania, zwłaszcza Janusz Kupcewicz, bohater mundialu w 1982 roku. Krzyczał: "podaj, podaj!". Także widzowie i inni piłkarze wołali "graj do Kupca!". On jednak nie posłuchał i zrobił po swojemu.

Jarosław Araszkiewicz zawsze słynął z krnąbrnego charakteru i własnego zdania na każdy temat. Wtedy, w debiutanckim meczu z Ruchem Chorzów z 11 maja 1983 roku, wszedł na plac za Jacka Bąka - jednak nie tego późniejszego gracza Austrii Wiedeń, ale napastnika Jacka Bąka, który grał w Kolejorzu w latach 1982-1985. 18-letni wtedy Jarosław Araszkiewicz wszedł na boisko przy stanie 1:0 dla walczącego wtedy o mistrzostwo Kolejorza, zresztą po golu właśnie Janusza Kupcewicza. Chorzowski Ruch był jednym z jego głównych rywali, więc mieliśmy do czynienia z meczem na szczycie. Jarosław Araszkiewicz wszedł, dostał dobrą piłkę i usłyszał, jak wszyscy domagają się, by podał do Janusza Kupcewicza. Co zrobił? Nie posłuchał. Poszedł na bramkę sam. W odróżnieniu od Patryka Wolskiego z meczu z Piastem Gliwice on jednak nie trafił. Lech stracił gola na 1:1 i punkty.

- Ja już tego nie pamiętam - drapie się w głowę Jarosław Araszkiewicz. - Pamiętam tylko, że nie strzeliłem rzutu karnego w meczu z FC Barceloną. Tego nigdy nie zapomnę. Tej akcji z debiutu jednak już sobie nie przypominam.

- Tak było - mówi Jacek Hałasik, który w poświęconej Lechowi Encyklopedii Piłkarskiej Fuji tak opisał Jarosława Araszkiewicza gwarą poznańską: "Z mety można było szpycnąć, że jest nieusłuchany, bo nie podawał piłki starszy wiarze ino sam próbował sieknąć na kastę. Podaj, podaj - darli papę, a on frechownie nic nie drygał się i sam chciał okitować obronę.". Co w tłumaczeniu znaczy, że młody lechita nie przejmował się poleceniami starszych kolegów, nie podawał im i sam próbował zdobyć gola.

Z biegiem lat Jarosław Araszkiewicz zrobił w Lechu wielką karierę. Pobił też wiele rekordów, bo jego kariera w Kolejorz trwała aż przez 20 lat - od debiutu w 1983 roku po rok 2003, gdy ją kończył. Czy podobne będą losy równie "nieusłuchanego" Patryka Wolskiego?

CZY PATRYK WOLSKI ZROBI KARIERĘ?

Więcej o:
Komentarze (2)
Patryk Wolski jak Jarosław Araszkiewicz? To samo zachowanie
Zaloguj się
  • jacekk_2

    Oceniono 9 razy 5

    Panowie, czy nie możecie poczekać do drugiego dobrego kopnięcia piłki przez tego człowieka zanim napiszecie kolejny artykuł z zachwytami?

    Nie twórzcie legend o bogactwie utalentowanej młodzieży w Lechu, bo fakty tego nie popierają:
    Możdżeń – głupie, brutalne faule, przewidywalny, taki przyszły „solidny ligowiec”
    Kamiński – ostatnio niepewny, często gra dość zachowawczo – jedynie dużo celnych podań do tyłu
    Drewniak – dwa dobre mecze, w tym ten ostatni, ale czy w innych drużynach, nawet takim Bełchatowie nie ma podobnych talentów?
    Bereszyński – pozostawię bez komentarza
    Wolski – niech najpierw zagra chociaż pełne 15 minut, zwróćcie uwagę, że przy strzelanej bramce patrzył tylko na piłkę, wpadło bo się udało…

    Jako Lech Poznań, powinniśmy się szanować, a wychwalanie naszej „młodzieży” pokazuje póki co, jak mało niektórzy oczekują od tego klubu. Przypomina to trochę pamiętne świętowanie IV miejsca…

  • matio97

    Oceniono 6 razy 2

    no kurde, chłopak wszedł, strzelił gola a wy robicie z niego nie wiadomo jaką gwiazdę, aż dziw, że w poprzednim sezonie mało co o nim pisaliście
    a tak poza tym, Wolski debiut miał w zeszłym sezonie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX