Patryk Wolski nie podał kolegom i zdobył gola: Nieopisane szczęście

19-letni Patryk Wolski w swym czwartym meczu dla Lecha Poznań strzelił pierwszego gola. Jego strzał ustalił wynik spotkania Kolejorza z Piastem Gliwice na 4:0. Po meczu młody lechita, który wszedł do gry w końcówce meczu, był bardzo szczęśliwy.
Patryk Wolski debiutował wiosną tego roku meczem z Cracovią Kraków. Zagrał także z Koroną Kielce i Polonią Warszawa - zawsze końcówki. Spotkanie z Piastem Gliwice było jego pierwszym występem w sezonie 2012/2013. Lechita wszedł na Gergo Lovrencisca w 83. minucie i krótko potem strzelił gola na 4:0.

- To nieopisane szczęście - mówił po meczu piłkarz, który podjął bardzo odważną decyzję. Miał bowiem po bokach dwóch kolegów, którzy czekali na podanie. Zignorował ich jednak i strzelił. - Napastnik musi być nieco egoistą, pazernym na gole, bo rozliczany jest z bramek - przyznał Patryk Wolski. - Koledzy po meczu nie mieli pretensji o to, że im nie podałem. Gratulowali gola, cieszyli się. A nie podałem im, gdyż bałem się, że rywale przechwycą takie podanie.

Patryk Wolski dziękował trenerowi Mariuszowi Rumakowi za to, że dał mu szansę. - Po dyskwalifikacji Mateusza Możdżenia tak się to poukładało, że taka szansa się pojawiła. Cieszę się, że strzeliłem. Nieważne jak, ważne że padła bramka.

Dziennikarze pytali Patryka Wolskiego, czy mógłby grać jako ofensywny pomocnik, którego Lechowi brakuje. - Na razie muszę grą i treningowi zapracować na to, by grać jako dziewiątka, jako klasyczny napastnik. O wszystkich innych modyfikacjach trudno mi w tej chwili mówić, skoro jestem graczem rezerwowym - odrzekł.

Tu można obejrzeć gole z meczu Lech - Piast

JAK PODOBAŁ WAM SIĘ MECZ LECHA Z PIASTEM GLIWICE?