Lech Poznań traci - niższe przychody, mniejsza medialność. Jeden punkt to 895 tys. zł

Przychody Lecha Poznań rok do roku spadły aż o 35 mln zł - wynika z raportu Ernst & Young zatytułwoanego ?Ekstraklasa piłkarskiego biznesu?. W biznesie tym Kolejorz nie zajmuje już pierwszej pozycji. Lepsza jest po raz pierwszy Legia Warszawa.
Zgodnie z raportem, przychody Lecha Poznań w 2011 roku wyniosły 50 mln 552 tys. zł, a zatem bez porównania mniej niż w roku 2010, w którym Kolejorz sięgnął po tytuł. Wówczas było to 85 mln 989 tys. zł. Mamy do czynienia ze spadkiem o 41 procent. Mało tego, przychody z 2011 roku były niższe także od tych sprzed dwóch lat, z 2009 roku, gdy do kasy Lecha wpłynęło 54 mln 151 tys.

Raport zaznacza, że przychody w wysokości 85 mln zł z 2010 roku były pokłosiem gry Lecha w europejskich pucharach i transferu Roberta Lewandowskiego do Borussii Dortmund. Podaje także, że w wypadku Lecha mamy bardzo wysoką tzw. dywersyfikację, czyli równomiernie rozkładają się źródła tych przychodów. Lech nie jest uzależniony od jednego źródła. Zarówno sprzedaż biletów, jak i sponsoring czy transmisje telewizyjne przynoszą do budżetu Kolejorza podobne kwoty.

Nieźle wygląda również pozycja Lecha w zakresie poziomu aktywów oraz zadłużenia klubu. Wartość aktywów

przekracza wartość całkowitego zadłużenia, co nie jest regułą w ekstraklasie.

Ciekawe jest przygotowane przez Ernst & Young wyliczenie kosztu zdobycia jednego punktu - w wypadku Lecha w sezonie 2009/2010 było to 709 tys. zł, a 2011/20120 - już 895 tys. zł.

Mecze Kolejorza w sezonie 2011/2012 oglądało blisko 4 mln widzów. Jednocześnie, aż 18 razy Canal+ decydował się na transmisję spotkań Lecha jako meczów pierwszego wyboru. Pozycja medialna Lecha nie w pełni przełożyła się jednak na wycenę ekwiwalentu reklamowego jego koszulki meczowej. Wycena przekraczająca 10 mln zł to dopiero czwarty wynik w lidze.

raport do przejrzenia tutaj

CO MYŚLICIE O TYM RAPORCIE? PODYSKUTUJMY NA FACEBOOKU