Trener Mariusz Rumak nie zrugał Bartosza Ślusarskiego

Ani Bartoszowi Ślusarskiemu za zmarnowaną okazję bramkową z końca pierwszej połowy meczu z Pogonią Szczecin, ani Jasminowi Buriciowi za błąd przy bramce wyrównującej nie dostało się od trenera Mariusza Rumaka.
- Bartek [Ślusarski] popełnił kolejny błąd, który nie powinien się zdarzyć tak doświadczonemu piłkarzowi. Uderzył piłkę nie tą stopą, którą powinien, przez co strzelił zewnętrzną, zamiast wewnętrzną częścią stopy - mówił trener Mariusz Rumak. Zaznaczył jednak, że nie ma zamiaru rugać go za zmarnowaną okazję, podobnie jak nie zruga żadnego innego gracza Lecha za indywidualny błąd: - To nie jest tak, że Bartek nie chciał strzelić, a Jasmin Burić nie chciał obronić w sytuacji, w której straciliśmy gola. Bardziej zły jestem na Aleksandara Tonewa, za to że nie zagrał do Mateusza Możdżenia, który mógł wtedy wyjść do dogodnej sytuacji jeden na jednego z bramkarzem. Tonew mógł wybrać, to błąd taktyczny. Ale w przerwie nie miałem do nikogo pretensji, wolę skupiać się na elementach taktycznych.

DYSKUSJA O MECZU LECH - POGOŃ - U NAS NA FACEBOOKU