Były wiceprezes Lecha Poznań: Jeśli odwołano mnie z powodu Piotra Reissa, byłoby mi przykro

- Zgadzam się, że mistrzostwo w 2010 roku można było bardziej wykorzystać. A już totalnym błędem było zatrudnienie trenera Jose Bakero - mówi Arkadiusz Kasprzak, odwołany trzy tygodnie temu wiceprezes Lecha Poznań.
Arkadiusz Kasprzak został odwołany pod koniec sierpnia . Po trzech tygodniach odpowiedział na pytania kibiców, zadane mu na serwisie lechpoznan.net.

W dniu odwołania twierdził, że załatwił sponsora dla Lecha Poznań (a brak takowego był powodem jego dymisji). - Nie jest żaden blef, wykręt czy coś w tym rodzaju, tylko fakt. Negocjacje są jednak objęte klauzulą poufności i więcej powiedzieć nie mogę - stwierdził w rozmowie z serwisem - W porównaniu z innymi polskimi klubami z czołówki, Lech przynosi najmniejsze straty. Niestety takie straty w tym roku się pojawiły.

W kwestii sponsora, który użyczy nazwy stadionowi przy Bułgarskiej, czego też wciąż się nie doczekaliśmy, stwierdził: - Rozmowy trwają z kilkoma firmami, ale to nie jest osiem, dziesięć, tylko trzy, cztery firmy, które wchodzą w grę. A kiedy nastąpi finalizacja naprawdę nie wiem. Te rozmowy trwają już prawie pół roku. Pomagają nam w tym zakresie również firmy zachodnie, m.in. niemieckie.

Wyjaśnił także kwestię pojawienia się na koszulkach lechitów w meczach w europejskich pucharach logo sponsora amicasmart.com, co oburzyło kibiców Kolejorza. - [Z tego tytułu] były przychody do klubu, bowiem było to objęte normalną umową handlową pomiędzy Amicą a klubem i praktycznie klub tylko na tym zyskał - powiedział Arkadiusz Kasprzak.

Zapytany o przekazanie przez prezesa Jacka Rutkowskiego wielu obowiązków w kierowaniu Lechem jego synowi, Piotrowi Rutkowskiemu, stwierdził: - Myślę, że każdy ojciec podobnie by postępował. Fakt, Piotr się uczył, ale się chyba już czegoś nauczył i jeśli decyzja taka zapadła, jeśli jest obdarzony dużą dozą zaufania, to jest to też odpowiedzialna decyzja. Znam Jacka Rutkowskiego i jeśli Piotr nie wywiąże się z pokładanych zadań to też będzie ponosił konsekwencje. To nie jest tak, że tata będzie go przykrywał stale parasolem ochronnym.

Pytany o to, czy został odwołany, by do klubu mógł wrócić Piotr Reiss (Arkadiusz Kasprzak był członkiem zarządu, który zawiesił tego gracza po postawieniu mu zarzutów korupcyjnych trzy lata temu), odrzekł: - Jeśli ta decyzja była w taki sposób podjęta przez właściciela, to byłoby mi bardzo przykro. Choć nie sądzę, aby Pan Reiss miał taki wpływ na właściciela.

Arkadiusz Kasprzak zgodził się także, że można było podjąć dużo więcej działań, by tytuł mistrzowski dla Lecha z 2010 roku bardziej dyskontować. Za największy błąd uznał zatrudnienie Jose Bakero. Przyznał też, że nie rozumie, dlaczego w klubie zatrudnia się ludzi spoza Wielkopolski, którzy wcześniej nie pałali do Lecha sympatią.



O WŁADZACH LECHA POZNAŃ MOŻEMY POROZMAWIAĆ NA FACEBOOKU

Czy Lech Poznań jest dobrze zarządzany?