Bartosz Ślusarski: Jeśli nie strzelam gola, chcę przydać się w inny sposób

- Chciałbym, aby problemy z moją skutecznością były już przeszłością, ale nigdy tego nie zadeklaruję. Robię co mogę, by pomóc zespołowi. Jeśli nie uda się bramką, to choć podaniem, walką w polu karnym itd. - mówi przed meczem z Pogonią Szczecin napastnik Kolejorza Bartosz Ślusarski.
Bartosz Ślusarski strzelił w tym sezonie ligowym dwie bramki. Ta druga padła w meczu z GKS Bełchatów. - Po przećwiczonej akcji - zaznacza strzelec i dodaje, że ciężko pracuje nad tym, aby podnieść swoją skuteczność. - Albo by pomóc zespołowi w inny sposób, czy to podaniem, czy walką w polu karnym. Wierzę, że jestem Lechowi potrzebny.

Bartosz Ślusarski nie kryje bowiem, że pytań o jego niską skuteczność jest bardzo dużo. Za dużo. - Pracuję na treningach, czyli robię swoje. Jeśli przyjdą efekty, to świetnie. Jeśli nie, to będę miał satysfakcję, że zrobiłem co można - mówi.

Dwa gole w czterech meczach to i tak wyższa skuteczność niż wiosną. - Nie wiem czy coś się zmieniło na dobre, nie chcę teraz o tym mówić. Na oceny mojej skuteczności przyjdzie czas po rundzie. Na treningach ćwiczymy konkretne akcje, a to zaowocowało bramką jak w Bełchatowie - mówi

Bartosz Ślusarski wskazuje jedną istotną zmianę w Lechu w porównaniu z poprzednim sezonem. - Teraz bramek nie strzela jeden zawodnik, ale wielu. Dobra gra w defensywie daje nam spokój, ale w ofensywie zawsze możemy się poprawić, być lepsi. Możemy dać z siebie więcej - kontynuuje napastnik.

Bramki, które strzelił ostatnio Bartosz Ślusarski padają głównie po uderzeniach głową. - Pracuję także nad grą nogami. Wierze, ze i na bramkę strzeloną w taki sposób przyjdzie czas - zaznacza.

Mecz z Pogonią Szczecin jest dla Bartosza Ślusarskiego szczególny, gdyż to właśnie portowcom strzelił on pierwszą swoją bramkę w ekstraklasie. Było to bardzo dawno temu, w marcu 2000 roku. Kolejorz spadał wtedy z ekstraklasy, przegrał z Pogonią 3:4. W Lechu nie było wtedy nawet Piotra Reissa, za to grali wówczas Michał Kokoszanek, Marcin Drajer, Sławomir Twardygrosz, Maciej Scherfchen czy Piotr Kasperski.

Zainteresowanie kibiców meczem z Pogonią Szczecin jest duże. - Pogoń na pewno będzie bardzo zmotywowana. Nam atmosfera na widowni pomoże, im niekoniecznie - mówi Bartosz Ślusarski i zapewnia, że wszyscy, nawet nowi lechici, czują rangę meczu. - Oni też wiedzą, że zainteresowanie meczem jest duże. Czytają wiadomości w sieci, rozmawiają z ludźmi - twierdzi.

CZY BARTOSZ śLUSARSKI ZNÓW STRZELI GOLA? PODYSKUTUJMY NA FACEBOOKU

Bartosz Ślusarski to piłkarz: