Sport.pl

Twierdza Bułgarska - Lech Poznań jest tu nie do pokonania! Jak będzie z Górnikiem Zabrze?

10 kolejnych spotkań Lecha Poznań na stadionie przy Bułgarskiej w Poznaniu zakończyło się jego zwycięstwami. To już pozwala widzieć w poznańskim stadionie twierdze Kolejorza. - To nasze miejsce, to nasz dom, tu mamy wsparcie i czujemy je - tłumaczy ten fenomen trener poznaniaków Mariusz Rumak przed niedzielnym starciem z Górnikiem Zabrze, o godz. 14.30. Właśnie w Poznaniu.
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUBCIE NAS, WIARA!

Górnik Zabrze nie jest drużyną, której w Poznaniu grałoby się łatwo. Ostatni raz wygrał tutaj dziewięć lat temu, w sierpniu 2003 roku. Na dodatek dwa tygodnie temu na Bułgarskiej poległa inna śląska drużyna, Ruch Chorzów i to aż 0:4. Dodajmy do tego fakt, że Kolejorz jest na swoim obiekcie nie tylko niepokonany, ale wygrywa tu wszystko od chwili, gdy Mariusz Rumak objął drużynę i na początku swej pracy uległ tu w meczu Pucharu Polski z Wisłą Kraków. To już 10 kolejnych zwycięstw Lecha we własnym domu - jedno ligowe w tym sezonie, sześć ligowych w poprzednim sezonie, a nawet wszystkie trzy mecze w europejskich pucharach. Choć Kolejorz z nich odpadł, u siebie wygrywał z każdym - Żetysu Tałdykorgan, Chazarem Lenkoran, a nawet swoimi ostatecznymi pogromcami, szwedzkim AIK Solna.

Tak dobrej passy u siebie lechici nie mieli od 1983 roku! Trener Mariusz Rumak nie widzi jednak w tym niczego niezwykłego. - To w końcu nasz dom, nasze miejsce. Tu mamy swoje ściany i swoich kibiców. Tutaj czujemy poparcie dla swoich poczynań, a to jest bardzo istotne - tłumaczy. - Dzięki temu jesteśmy pewniejsi siebie, czego brakuje nam na wyjazdach.

Tak bowiem, jak znakomicie Lech Poznań spisuje się na swoim boisku, tak fatalnie gra na wyjazdach. Ostatnia wygrana w Warszawie z Polonią przełamała passę, która dręczyła poznaniaków. Pod wodza Mariusza Rumaka wygrali na wyjeździe tylko dwukrotnie, za każdym razem w Warszawie - z Legią i Polonią. Przegrywali natomiast nawet z Grudziądzu z Olimpią.

- Kiedy na trybunach ma się przyjaciół, znajomych, gra się lepiej. Na takie mecze się czeka, czeka się na zadedykowanie im zwycięstwa - mówi Mariusz Rumak. - Pracujemy jednak nad tym, żeby wygrywać także na wyjazdach, żeby traktować tamte mecze tak, jak pojedynki u siebie. To zaczyna się stabilizować.

Póki co jednak Lech Poznań jest bardzo mocny, o ile gra przed własną publicznością. A bilety na mecz z Górnikiem Zabrze (początek o godz. 14.30) kupiło już 22 tysiące ludzi! To bardzo wysoka frekwencja, może przekroczyć ona ostatecznie 25 tys. Trener Mariusz Rumak mówi: - To świetna wiadomość, bo to znaczy, że tak wielu ludzi jest z nami. Moim wielkim marzeniem, jest poprowadzić Lecha na Bułgarskiej przy komplecie widowni - dodaje. Jest na to szansa już tej jesieni, wszak Lech gra w listopadzie z Legią Warszawa.

Więcej o: