Sport.pl

Wiceprezes Arkadiusz Kasprzak o odwołaniu: Ale ja załatwiłem sponsora

Lech Poznań odwołał Arkadiusza Kasprzaka z funkcji wiceprezesa klubu. Poszło o brak sponsora głównego na koszulkach. - Tymczasem w dniu odwołania sponsora załatwiłem - mówi były wiceprezes
Arkadiusz Kasprzak był we władzach Lecha Poznań od początku wejścia do klubu holdingu Amica w 2006 roku. To on był obecny chociażby na wszystkich losowaniach europejskich pucharach z udziałem Lecha Poznań. Zajmował się także m.in. marketingiem i sponsorami.

Właśnie o sponsora rozbiło się jego odwołanie. Oficjalny komunikat wydany przez Lecha Poznań uzasadnia bowiem lakonicznie iż "decyzja została podyktowana nowymi zadaniami stawianymi zarządowi KKS Lech Poznań", ale sam Arkadiusz Kasprzak nie pozostawia wątpliwości. Zapytany o to, czy powodem jego odwołania był fakt, iż Lech Poznań nadal nie ma sponsora głównego, który reklamowałby się na jego koszulkach, odpowiedział: - Oczywiście, że tak.

- Paradoks polega na tym, że akurat w dniu odwołania ja tego sponsora załatwiłem - stwierdził. Nie chciał jednak podać, kto nim jest. - Nie mogę, naprawdę, nie mogę - stwierdził.

Kolejorz miał sponsora głównego do czerwca - była to firma s.Olivier, ale umowa z nim wygasła. Następcy nie było widać. Lech zwoływał konferencje prasowe, by informować o podpisaniu umów z kolejnymi, mniejszymi sponsorami, ale tego głównego brakowało. Wiceprezes Arkadiusz Kasprzak mówił, że klub znajdzie go do początku sezonu, ale ten już ruszył. - Mógłbym już podpisać umowę, bo chętni są, ale sumy były dla nas niesatysfakcjonujące - uzasadniał.

W europejskich pucharach Lech grał z reklamą "amicasmart.com" na koszulkach, na co fatalnie zareagowali kibice Lecha Poznań. Przypominali właścicielowi klubu Jackowi Rutkowskiemu, iż ten obiecywał, że Amica nigdy nie znajdzie się na koszulkach Kolejorza. Władze Lecha zapewniają, że nie był to żaden barter ani próba kamuflażu braku sponsora, gdyż Amica normalnie zapłaciła za tę reklamę jak każdy sponsor.

Pozostawała na dodatek kwestia nazwy stadionu przy Bułgarskiej - także ona nie została sprzedana .W środę na łamach "Głosu Wielkopolskiego" pojawiły się sugestie , iż taką nazwę kupić miałaby Enea, czemu jednak spółka kategorycznie zaprzeczała.

Po odwołaniu Arkadiusza Kasprzaka zarząd Lecha nie zostanie uzupełniony - będzie się składał z dwóch osób, Piotra Rutkowskiego i Karola Klimczaka.

Więcej o: