Były piłkarz Lecha Poznań najlepszym strzelcem w Belgii

Pamiętacie Ebrahima ''Ibo'' Savaneha? Gambijczyk, który kiedyś był zawodnikiem Lecha Poznań, strzelił w ten weekend gola w meczu z Anderlechtem Bruksela (1:1) i po pięciu kolejkach ma na koncie już pięć bramek w tym sezonie belgijskiej ekstraklasy.
Przed tym sezonem Jupiler Pro League Ebrahim Savaneh (od 2007 roku zagrał sześć razy w reprezentacji Gambii) przeniósł się z RAEC Mons do OH Leuven i w nowym klubie jest wyjątkowo skuteczny i regularny. W każdym z pięciu meczów zdobywa po jednym golu. Jego zespół ma na koncie sześć punktów i zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli. Gol Ibo z soboty, gdy pokonał bramkarza Anderlechtu, kosztował zespół z Brukseli pozycję lidera ekstraklasy. W drugiej połowie Savaneh mógł jeszcze raz cieszyć się z gola, ale posłał piłkę tuż nad poprzeczką.





Wcześniej Gambijczyk strzelał bramki w meczach z RAEC Mons, KRC Genk, KAA Gent i Cercle Brugge. Dotychczas najlepszy sezon w Belgii miał przed pięcioma laty, gdy na zapleczu ekstraklasy zdobył 22 gole w 34 meczach dla KSK Beveren. Od tamtego czasu wartość piłkarza, według portalu transfermarkt.de, wzrosła od ok. 50 tys. do 750 tys. euro.

Gdy w 2004 roku, przyjechał do Poznania, Lech musiał za niego zapłacić... 78 euro. Jak tłumaczył wtedy menedżer 18-latka, tyle wynosiły zaległe składki członkowskie w młodzieżowym klubie Rosenhoehe Offenbach, w którym Gambijczyk występował w Niemczech przed przeprowadzką do Polski. W Lechu Savaneh był głównie zawodnikiem drugiej drużyny "Kolejorza", ale zagrał w trzech oficjalnych meczach pierwszej drużyny - w ekstraklasie przeciwko Polonii Warszawa i Dyskobolii Grodzisk oraz w Pucharze Polski z Okocimskim Brzesko, któremu wbił zresztą bramkę.