Mirosław Okoński: Lecha powinien prowadzić ktoś z doświadczeniem

PRZEGLĄD PRASY. - Czy Mariusz Rumak kiedykolwiek grał w piłkę? Przecież czasem na zajęciach trzeba coś pokazać młodemu piłkarzowi. Tymczasem on był tylko asystentem Jose Bakero i jakie ma wyniki? Byli piłkarze coraz lepiej radzą sobie w naszej lidze jako trenerzy i tą drogą należało iść w Lechu - mówi legenda Lecha Poznań Mirosław Okoński na łamach Przeglądu Sportowego.
Lech Poznań przechodzi przez spore turbulencje po tym, jak najpierw odpadł w kwalifikacjach Ligi Europejskiej ze szwedzkim AIK Solna, a w ostatnią niedzielę skompromitował się porażką w Pucharze Polski z pierwszoligową Olimpią Grudziądz. Klub wydał niejasne oświadczenie, którym pod ścianą stawiał trenera Mariusza Rumaka, w sprawie kryzysu wypowiedział się też legendarny piłkarz Lecha z lat osiemdziesiątych, Mirosław Okoński.

- Po zwolnieniu Jose Bakero należało wziąć faceta z doświadczeniem, który mocną ręką poprowadziłby ten zespół. A tymczasem na kogo my stawiamy? Pamiętam, że za moich czasów też do drużyny wchodziła młodzież, ale pojedynczo. Raz zagrał jeden, później inny, a nie wszyscy razem - mówi Okoński w Przeglądzie Sportowym.

Świetny przed laty napastnik krytykuje też władze klubu. - Drużyna została rozmieniona na drobne. Lech jest teraz dla mnie małym zerem. Jak można było nie kupić przed startem rozgrywek choćby dwóch napastników? Oglądałem Lecha w starciu ze Szwedami i płakać mi się chciało. To, co się dzieje z tym klubem, to katastrofa. Wiem, że zarząd chce tanim kosztem wygrywać, ale niestety, żeby zbudować wielką drużynę, trzeba zainwestować - grzmi Mirosław Okoński.

Więcej - tutaj.

Największą winę za ostatnie porażki Lecha Poznań ponosi: