Sport.pl

Mariusz Rumak: Jestem dumny, ale nie szczęśliwy

- Zagraliśmy dobre spotkanie, a o awansie AIK Solna do kolejnej rundy zaważył wynik pierwszego spotkania - podsumował dwumecz Lecha Poznań ze Szwedami trener lechitów Mariusz Rumak. Poznaniacy wygrali 1:0, ale w pierwszym meczu przegrali 0:3 i odpadli w III rundzie Ligi Europejskiej.
Poznański szkoleniowiec nie wyglądał jednak na załamanego. - Jestem dumny po tym zwycięstwie, ale nie szczęśliwy - stwierdził. - Wygraliśmy i nie pozwoliliśmy przeciwnikowi na stworzenie zbyt wielu sytuacji. Moi piłkarze pokazali, że są dobrze przygotowani do sezonu. Atakowali przez 94 minuty i wytrzymali to. Szkoda, że nie pokazali tego w pierwszym meczu. Mój zespół jest przebudowywany i wierzę, że z każdym miesiącem będzie wyglądał coraz lepiej.

Trener Lecha Poznań przyznał, że w pierwszej połowie jego zespół nie grał tak, jak tego oczekiwał. - Momentami nie wypełnialiśmy założeń. Skrajni napastnicy grali bardziej jak pomocnicy. Dopiero od 60. minuty zagrałem va banque. Zgodnie z planem zaryzykowałem grę na czterech napastników. Rywal opadł już nieco z sił, nie był tak zdeterminowany, nie stosował takiego pressingu, jak wcześniej - mówił Mariusz Rumak.

Pytany o to, czy faktycznie wierzył w wygraną 4:0, czy tylko chciał swoimi wypowiedziami ściągnąć kibiców na trybuny, odparł. - To nie było czcze gadanie. Nie rzucałem słów na wiatr. Lech nigdy nie będzie grał tylko o to, by zachować twarz. Nigdy nie powiem piłkarzom: "Wygrajmy chociaż 1:0". Nie jestem marketingowcem, tylko trenerem i wierzę, że ludzie przyjdą na stadion nie dlatego, że ja coś mówię, a dlatego, że będziemy dobrze grali. Zapowiedzi, że chcemy wygrać 4:0 to był głos szatni - wyjaśnił szkoleniowiec.

Przyznał też, że spośród trzech napastników, których miał na ławce rezerwowych, w pierwszej kolejności postawił na Bartosza Bereszyńskiego. - Jest młody, ale zasłużył na swoją szansę, dobrze grał w sparingach, strzelał bramki - mówił Mariusz Rumak. Z dwójki Bartosz Ślusarski - Vojo Ubiparip, wybrał tego drugiego. - Jest bardziej mobilny, takiego gracza bardziej potrzebowałem na boisku - stwierdził trener Lecha. Pytany zaś o to, czy nie chciałby mieć w zespole lepszych napastników, odparł. - Cały czas upominam się o napastnika. Nie mamy z przodu lidera, kogoś, kto strzela kilka bramek, więcej od innych. Najwięcej goli w pucharach ma Mateusz Możdżeń. Strzelił dwie, a to przecież pomocnik - mówił poznański szkoleniowiec. Podkreślił jednak: - Nigdy nie zgodzę się na to, by przyszedł do nas przeciętny napastnik. To musi być ktoś, kto podniesie rywalizację, a nie będzie tylko kolejny do gry. Moim zdaniem takim zawodnikiem jest Kebba Ceesay, który zagrał bardzo dobrze.

Trener Lecha stwierdził na koniec, że nie spodziewa się tego, by musiał teraz pracować nad psychiką swoich piłkarzy: - Odpadliśmy, ale zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. W szatni było widać smutek i rozczarowanie, ale gdzieś między tymi odczuciami widziałem u tych bardziej doświadczonych zawodników wiarę w to, że będziemy skutecznie rywalizowali w rozgrywkach, które nam pozostały, czyli w ekstraklasie i Pucharze Polski. I wierzę, że ci zawodnicy zarażą takim podejściem innych.

Więcej o:
Komentarze (23)
Mariusz Rumak: Jestem dumny, ale nie szczęśliwy
Zaloguj się
  • mateo292

    Oceniono 20 razy 16

    Dumny? Chyba Durny !!!
    Brak słow.
    Ktos wie ile osob dało sie nabrac i przyszło na trybuny?

  • grad1964

    Oceniono 16 razy 14

    Panie trenerze Rumak, ale pan jest odkrywczy ... , tak wynik pierwszego meczu zaważył....

    Ameryka, za takie przemyślenia należy się Nobel !!!!

    A tak serio, co pan zrobił, jak ustawił i przygotował drużynę, że w Szwecji było 0-3 ???

    Jestem dumny .... , kpisz pan czy o drogę pytasz ??? Taką dumę to proszę sobie schować głęboko w kieszeń i nie robić sobie jaj z kibiców.

    Nie chcę być złym prorokiem dla Lecha, ale wybór taniej opcji i zatrudnienie trenera "Karino" Rumaka wyjdzie panu Rutkowskiemu bokiem, szkoda tylko Lecha !!!

  • wieslawkowalski

    Oceniono 13 razy 13

    Dumny to on mógłby być jakby czołowa drużyna jednego z większych europejskich krajów zagrała chociaż w półłfinale Ligi Mistrzów.
    A tak....po prostu brak słów...

  • mirasko70

    Oceniono 15 razy 13

    Czy ten Rumak z ch.... na łby się pozamieniał? Jest dumny, że odpadli z przeciętną drużyną? No tak, sami nie są nawet przeciętni, kapciarze.Żałosny typ i tyle.

  • paulik38

    Oceniono 9 razy 9

    porażające. Po klęsce z przeciętnym, nieznanym zespołem facet jest dumny. Jestem kibicem Lecha ale po prostu we mnie się gotuje. Cały sezon walczy się żeby pokazać się w Europie. Dostaję się bęcki od jakiegoś AIK a ten tu wypala że jest dumny. Co za minimalizm. Co za wręcz głupota. Szkoda gadać....

  • mitoogorkach

    Oceniono 8 razy 8

    "i wierzę, że z każdym miesiącem będzie wyglądał coraz lepiej."

    haha, moze rokiem ? albo dziesiecioleciem ?

  • apacz66

    Oceniono 9 razy 7

    Piłkarze z trenerem spieprzyli mecz w Sztokholmie. Wczoraj walczyli a Rumak ich dobrze ustawiał. Tej drużynie brakuje rasowego napastnika i dobrego rozgrywającego (obok lub w wymiennie do Murasia). Ale te pretensje kierował bym do kierownictwa Lecha, który partoloną polityka kadrową marnował potencjał przez trzy lata. Bez rozgrywej europejskich Lech ma i będzie miał kłopoty - drogi stadion, drogi Arboleda, mniej kibiców i sponsorów. Jak przetrzyma dwa lata w czołówce ligii to i tak nie da rady wejść do fazy grupowej bez solidnego zastrzyku na uzupełnienie składu. Chyba, ze młodzi piłkarze się rozwiną w boju a kibice im pomogą. Oby tylko byli waleczni a Rumak ich w tym podtrzymał bez takich wpadek jak w Sztokholmie .

  • kradziej134

    Oceniono 6 razy 6

    Może być bardziej dumny, niż szanowny Orest L., ale nie wiele więcej, bo i tak pogrzebał wiarę tysięcy polskich fanów. Szkoda podejścia w 1 meczu, szkoda, bardzo.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX