Sport.pl

To najwyższa porażka Lecha Poznań w pucharach od 19 lat

Od 20 października 1993 roku i niechętnie do dziś wspominanej przez kibiców klęski na własnym stadionie ze Spartakiem Moskwa aż 1:5 zespół Lecha Poznań nie przegrał w europejskich pucharach tak wysoko, jak w czwartek w Szwecji. Wrócił tym samym do swojej dawnej, niezbyt przyjemnej tradycji.
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUBCIE NAS, WIARA!

Ta tradycja występów Lecha Poznań w europejskich pucharach kształtowała się przez lata i nakazywała spodziewać się wysokiej porażki w meczu wyjazdowym. Tak było podczas debiutu w pucharach w 1978 roku przeciwko MSV Duisburg, gdy Kolejorz przegrał aż 0:5. Tak było podczas pamiętnego pojedynku z FC Liverpool w 1984 roku, przegranego w Anglii aż 0:4. Tak było nawet po wygranym po wspaniałym meczu pojedynku z Athletikiem Bilbao w 1983 roku - rewanż poznaniacy przegrali także aż 0:4. W 1990 roku Lecha rozbił na wyjeździe aż 6:1 Olympique Marsylia. Z małymi wyjątkami, jakim były choćby mecz z Panathinaikosem w Atenach (2:1 dla Lecha), utarło się, iż po meczach wyjazdowych kibice Kolejorza mogą spodziewać się raczej złych wieści.

Brak sukcesów w pucharach pogłębiły jeszcze mecze z lat 90. - tym bardziej przykre, że były to mecze u siebie. To na Bułgarskiej sny o Lidze Mistrzów w 1992 roku przekreślił szwedzki IFK Göteborg, a w 1993 roku - rosyjski Spartak Moskwa.



Od czasu tamtego fatalnego meczu ze Spartakiem poznaniacy nie ponieśli jednak takiej klęski. Przeciwnie, zdawało się, że zmienili niekorzystną tendencję i że wreszcie zaczęli odnosić jako-takie sukcesy w Europie, jak wiele innych polskich klubów przed nimi. Przecież chwalebne karty w europejskich startach miały na swoim koncie nie tylko Górnik Zabrze, Legia Warszawa czy Ruch Chorzów, ale nawet Śląsk Wrocław czy Stal Mielec! Niemal wszyscy, tylko nie Lech!

To się zmieniło po 2008 roku, gdy Kolejorz dwukrotnie awansował do fazy grupowej pucharu zwanego dziś Ligą Europejską. Teraz to on był awangardą polskiej piłki klubowej, odróżniał się na tle polskiej przeciętności czy wręcz słabości. Nie przegrywał jak inni.

Przyszedł jednak rok 2012 i wiele wróciło do starych zasad. Znów niezbyt mocny klub, teoretycznie w zasięgu Lecha bije go bardzo dotkliwie, a kibice przeżywają rozczarowanie, bo przed starciem liczyli na znacznie więcej.

Trener Mariusz Rumak jest teraz w bardzo niekomfortowej sytuacji, bowiem takich bató w europejskich pucharach nie dostali jednak jego poprzednicy - Franciszek Smuda, Jacek Zieliński, nawet Jose Bakero.

Mecze ze szwedzkimi zespołami pozostają nadal wielką traumą Lecha Poznań. Także tu potwierdziła się tradycja, iż Kolejorz ma jakiś niewytłumaczalny kompleks Szwedów. Żadna inna polska drużyna klubowa nie gra z nimi tak słabo jak poznaniacy. Każde z dotychczasowych starć przynosiło niepowodzenie.

Więcej o:
Komentarze (3)
To najwyższa porażka Lecha Poznań w pucharach od 19 lat
Zaloguj się
  • mateo292

    Oceniono 2 razy 0

    Co tam Rumak??? Pieknie sie wpisałes w historie tego klubu co??? Kiedy zrobisz wykład na ten temat na Uniwersytecie? Hahahahahaha:-)

  • 2otija2

    Oceniono 4 razy -2

    Nie wiem czy po 1 meczu nalezy wyglaszac taki lament?
    Racja forma Kolejorza to jakas pomylka, ale ten artykul lekko przesadzony. Podobnie jak komentarze o trenerze, rzeczywiście Leo B. mial rację że w tym kraju raz jestes Bogiem, albo od razu robią z Ciebie "the pice of shit".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX