Starcia kibiców Lecha Poznań ze Szwedami i policją

Szwedzka policja poinformowała, że zatrzymała kilku kibiców z Polski po tym, jak doszło do starć fanów Lecha Poznań z policją i kibicami AIK Solna w Sztokholmie i obok stadionu Rasunda.
W raporcie sztokholmskiej policji czytamy, iż pierwsze burdy wybuchły przed meczem w dzielnicy Kungsholmen. Ich dalszy ciąg miał miejsce pod stadionem Rasunda, na którym Lech Poznań grał z AIK Solna (i przegrał 0:3). Szwedzka agencja prasowa TT podała, iż sztokholmska policja miała zbyt małe siły, aby uporać się z zamieszkami. - Tak było na początku, ale poprosiliśmy o wsparcie i pojawiło się 50 dodatkowych policjantów. Wtedy sobie poradziliśmy - mówi Per Wetterlind z policji w Sztokholmie.

Jak informuje szwedzka gazeta "The Local", pojedyncze zajścia wybuchały jeszcze po meczu kilkakrotnie w różnych punktach Sztokholmu. - Wiedzieliśmy, że przy takim meczu i takim wyniku strony będą skłonne do walki. Obie strony, i Polacy, i Szwedzi na równi przyczynili się do starć - mówi Anders Jönsson ze sztokholmskiej policji w gazecie "Dagens Nyheter". Według szwedzkiej policji, kilka osób zostało rannych, a około 30 aresztowano. Aresztowania nastąpią jeszcze w najbliższych dniach, gdyż szwedzka policja ma materiał wideo i na jego podstawie ustali sprawców.