Trener AIK Solna pyta co znaczy Lech i wyróżnia dwóch poznańskich piłkarzy

Zanim rozpoczęła się przedmeczowa konferencja prasowa trener AIK Solna Andreas Alm spytał polskich dziennikarzy, co oznacza nazwa Lech. - Słyszałem, że poznański klub był powiązany z koleją, czy o to chodzi? - dociekał.
Gdy ciekawość szkoleniowca w tym temacie została zaspokojona, zaczął dopytywać o siłę mistrza Polski, Śląska Wrocław, który rywalizuje o Ligę Mistrzów z mistrzem Szwecji. - Naprawdę sprzedali tylu piłkarzy? Coś takiego... - nie mógł uwierzyć.

A oto co trener Andreas Alm sądzi o meczu AIK z Lechem Poznań: - Kto jest faworytem? Myślę, że to przesądziła UEFA, bo rozstawiła w tej rundzie Lecha Poznań. Może wygramy, odrobimy straty w rankingu i za rok to my będziemy rozstawieni? Lech jest dobrze zorganizowany, to pewny siebie zespół. Ma kapitana, który grał na Euro [Rafała Murawskiego - red.], a na lewej stronie jest groźny piłkarz, z dobrym strzałem z obu nóg [Aleksandar Tonew - red.].

Bartosz Nosal, Solna